Bloog Wirtualna Polska
Są 1 254 303 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Święto zmarłych.

środa, 28 października 2009 11:16

Nie rób mi tu cyrków!, zasyczała matka nad grobem cioci Stefy. Klara płakała jak bóbr.


Nie rób mi tu wstydu! W Warszawie sobie rycz! Klara płakała coraz głośniej.


Ty się upiłaś w domu, tak? Klara zanosiła się wręcz od płaczu.


Przestań, mówię! Jak Boga kocham, bo nie wytrzymam! I sama zaczęła się trząść. Była o krok od łez, o krok od śmierci, była okey.


Jeśli natychmiast nie przestaniesz, to nie wiem, co ci zrobię.


I znowu zasyczała.


Wytrzyj sobie nos! Co ja ci takiego zrobiłam? Czemu inni mogą mieć normalne dzieci, ułożone? Taka pani Irka na przykład. Dawno jej nie widziałam, ale jej Gosia zawsze ładnie ubrana, grzeczna, dzień dobry zawsze mówiła, i do Warszawy, wiem, wyjechała. Sama radość, człowiek ma się z czego cieszyć. Albo taki pan Marian na przykład. I jego Ewa. Też  dobrze się uczyła i dobrze za mąż wyszła, i już, sama słyszałam, ma dzieciątko. Pan Marian się cieszy, był u mnie ostatnio. Ewunia mówi i mieszkanko sobie kupiła, i męża ma dobrego, jakiś przy okazji bogaty, i wnuczek śliczny, a jaki mądry, i oczy takie mądre jak u dwulatka, a on dopiero pół roku, no sama radość, sama radość, człowiek ma się z czego cieszyć, a ja? Ani córki, ani wnuka, ani nic. Tylko wóda i kochanek. Ja się tylko modlę, żeby kogoś nie spotkać, bo to człowieka od razu zapytają co u Klary, pani Alu, co u Klary. A tu gówno.


O, dzień dobry, panie Marianie. No i widzi pan, co roku przy Stefie człowiek się spotyka, jak na imieninach. I znowu zasyczała do Klary:


Nie rób mi wstydu!


Dzień dobry, pani Alu, dzień dobry. O, Klara! Dzień dobry. Czemu płaczesz?


A tam, płacze. Na pogrzebie nie była, teraz się popisuje. Co tam panie Marianie? Jak wnusio?


Wnusio dobrze, pani Alu. I zaczął płakać. Ale u Ewuni źle bardzo. Mąż ją zostawił. Tylko niech pani nie mówi mojej Zosi, że pani powiedziałem, bo to wstyd straszny. Już siedem kilo schudła. Nie wiem kto wychowa to dziecko. Stefa bardzo cię kochała, Klara, bardzo. Zawsze mówiła: Ty, Klara, jakiegoś Amerykanina mogłabyś mieć, pamiętasz?


A to jak sobie wypiła, panie Marianie. Jak sobie wypiła.


Do widzenia, pani Alu, do widzenia. Klara, idę, bo mi serce pęknie zaraz.


A Klara płacze i płacze. Bez przerwy.


Przestań, naprawdę, bo od ciebie odejdę. O, jeszcze i Irena idzie, poznajesz? Ukłoń się chociaż!


Dzień dobry, pani Irenko. Czemu pani jest na czarno?


To pani nie wie, pani Alu? Moja Gosia zmarła miesiąc temu.


Co się stało?!


A pani Irka szczuplutka, jak nitka, aż się skuliła z płaczu.


Jak ty ładnie wyglądasz, Klara. Jak ja pani zazdroszczę, pani Alu, że pani ma córkę przy sobie. Tak bardzo pani zazdroszczę. Idę, bo mi serce pęknie. I poszła.


A Klarze łzy wciąż płyną i płyną. Z oczu, z nosa, z matki. I zanim matka zdążyła zasyczeć po raz kolejny, Klara jęknęła:


Idź sobie, mamo. Idź sobie.



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (30) | dodaj komentarz

Aleks wychodzi ze szpitala.

wtorek, 20 października 2009 13:12

Nie mogę otworzyć tej szafki! Aleks szarpał się i szarpał. Żona stała i stała. Klara spała i spała. Zegar bił i bił. Dwunasta.


Co z tą szafką, do kurwy nędzy?! Mam tam National Geografic! I Hertę Mϋller! Nie stój tak, pomóż mi!... Żona była ubrana na niebiesko, stosownie do oczu i była smutna stosownie do figury. Joga czyni cuda. Aż żal, że dzisiaj nie poszła.


Aleks, przepraszam cię.


Pomóż mi z tą szafką!


Przepraszam cię za to, co powiedziałam, że... Pamiętasz? Że rzygać mi się chce, jak na ciebie patrzę. Przepraszam. Nie powinnam była.


Nie chcę o tym rozmawiać.


Przepraszam cię. Sama nie wiem, jak to się stało. Jak cię nie ma w domu, nachodzą mnie różne myśli i... Miałam taki dziwny telefon...


Najnowszy numer National Geografic!


Jakaś kobieta, to była jakaś kobieta, zaczęła tak: Pani mąż, pani mąż, pani mąż... I potem nic, ale tak, jakby chciała coś dalej powiedzieć.


Odsłoń mi światło!


Byłam zdenerwowana. Ostatnio w ogóle jestem nerwowa, nie zauważyłeś pewnie. Pewnie to z powodu twojej choroby. Często mnie boli głowa. Nie chcę cie martwić, ale to wszystko razem, a potem jeszcze ta kobieta przez telefon...


Porozmawiamy o tym w domu. Nie zasłaniaj mi!


Aleks próbował lekko przesunąć żonę w kierunku mu wygodnym, ale ta stała jak wryta, jak słup, jak cień.


Albo mi pomóż, albo wyjdź proszę! Bo mi przeszkadzasz!


Ja się nie mogę ruszyć, Aleks. Przepraszam, ale nie mogę się ruszyć.

Nie denerwuj mnie! Nie mogę otworzyć tej pierdolonej szafki, nie mogę znaleźć kluczyków do samochodu, a ty...



Ja cię tylko przepraszam, Aleks. Przepraszam, że tak ci powiedziałam, nie wiem co mi się stało.


Przestań już! Porozmawiamy o tym w domu.


Ja nie chcę, żebyś wrócił do domu.


Co ty opowiadasz?


Przepraszam cię, Aleks....


Aleks szarpnął z całej siły i szafka otworzyła się. Uff. Na szczęście! National Geografic, kluczyki od samochodu, Herta Mϋller. Jak to dobrze, że znowu je miał. Jakie to szczęście, że już może spokojnie wrócić do domu. Jakie to szczęście, że żona przestała go przepraszać. Jakie to szczęście, że... przewrócił się właśnie w szpitalu.Tak. Tak. Rymsnął jak długi.


Aleks?... Aleks?... Nic ci nie jest?... Panie doktorze!


Piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii


Przykro mi. Mąż musi jeszcze zostać parę dni. To bardzo dziwne, w dniu wyjścia, bardzo dziwne...


Panie doktorze,  czy może mnie pan lekko dotknąć. Nie mogę się ruszyć... Przepraszam pana. O tak, dziękuję. Dziękuję i przepraszam. Pójdę się położyć.


Spojrzała jeszcze na Aleksa, bladego jak ściana, na National Geografic, na Hertę Mϋller na podłodze (tu jest twoje miejsce, ty Niemro), i szepnęła raz jeszcze:


Przepraszam, Aleks! Nie wiem, co mi się wtedy stało. Przepraszam.


I poszła.



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

Grek.

środa, 14 października 2009 9:36

Zwariowałaś, Wronka? O czym ja będę z nim rozmawiać? I po jakiemu, przede wszystkim?


On świetnie mówi po polsku. Jest tu od 25 lat.


Z żoną pewnie i z dziećmi.


Dzieckiem. Ale mówiłam ci, że są w separacji, czy jakoś tak. No w każdym razie, nie układa im się. Proszę cię Klara, co ci zależy spróbować? Najwyżej tylko się prześpisz...


Nie będę się przesypiać z żonatym facetem. Ja chcę sobie ułożyć życie.


No ale od czegoś trzeba zacząć, Klara. Poza tym, może mu się nie spodobasz. Wyglądasz beznadziejnie. Jesteś przed okresem?


Jak ma na imię?


Ioannis.                                              


Genialnie.


No widzisz. O, idzie...


Dzień dobry.


Dzień dobry.


Dzień dobry.


To jest Ioannis, dobrze mówię? A to moja przyjaciółka, Klara. Dobrze mówię?


Wszyscy się śmieją.


To, co? Zostawiam was. Lecę do lekarza. Ciao, ciao. Ioannis, zrób na niej dobre wrażenie. To straszna suka jest. I nie martw się, może wyglądać lepiej.


Wszyscy się śmieją.


Ioannis... No to co? Nie traćmy czasu. Idziemy do ciebie, czy do mnie?


Grek się śmieje.


Żartowałam. Nie prześpię się z tobą. Ładny jesteś, ale nie prześpię się...


Grek się śmieje.


Ioannis, ładnie.


Grek się śmieje.


Skąd jesteś, Ioannis? Z Grecji, skąd?


Z Krety.


Super. Nie byłam nigdy, ale mówią, że super. Naprawdę nie prześpię się.


Grek się śmieje.


A ty skąd jesteś? Z Polski, skąd?


Grek się śmieje.


Z Kutna.


Mhm, mhm...


Czym się zajmujesz, Klara?


O to samo chciałam ciebie zapytać.


Jestem tłumaczem.


Super, że mówisz po grecku. Powiedz coś po grecku!


Ψάλλε θεά  Τρoμερo...


Jestem pod wrażeniem... Przejdziemy się?


A ty czym się zajmujesz, Klara?


Szukam męża.


Grek się śmieje.


Po co ci mąż? Nie lepiej mieć kochanka.


Kochanka już mam.


Grek się śmieje.


Posłuchaj, Ioannis. Nie udawaj Greka, tylko powiedz, o co ci chodzi?


Ja właśnie szukam kochanki. Taka jest prawda.


Klara się śmieje.


To do zobaczenia. I jak mówią na Krecie ЄΤΟ ΣΠАΝΙΛΣΙΝ...


Pięknie... Ale robisz jeden błąd. Język musi być przed zębami. Jeszcze raz powtórz.


„Sto epanidin"...


Bardzo dobrze, Klara. Zawsze pamiętaj przed... zębami... Powtórz...


„Sto epanidin"...


Bardzo dobrze, Klara.


Dobrze, Ioannis?


Bardzo dobrze. Język przed zębami, o tak...



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Wirus Rota.

wtorek, 06 października 2009 10:46

Klara rzygała całą noc. Jak kot. Kot rzygał całą noc. Jak to kot. O piątej nad ranem zaczęli się przelewać przez siebie. Kto pierwszy. Pierwszy padł kot. Na kolana.


Błagam! Zadzwoń po doktora!


Ale Klara miała wprawę w umieraniu. Zadzwoniła do matki, odebrała pani Zosia.


Klara? Mamusia nie może odebrać, bo...


Bo co, pani Zosiu? Niech mi pani powie prawdę!... Pani Zosiu!


Klara, kochanie, uspokój się! Nic się nie stało...


Niech pani mi da mamę do telefonu!... I obrzygała słuchawkę. Chcę rozmawiać z mamą!... I obrzygała fotel. To nic. Usiadła w fotelu. Mamo?


Co robisz za cyrki?, resztką sił wyszeptała pani Ala. Boisz się, że umarłam, co?


Tak mamo, boję się...


I znowu, bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee.


Ale rzeźnia, jęknął kot. Zasłonił oczy łapkami. I też, bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee.

Całe łapki w rzygach.


Ale rzeźnia, jęknęła Klara. Mamo? Mamo?


Klara? Tu znowu pani Zosia. Mama musiała pobiec do łazienki. Nie martw się, kochanie. Mamusia tak ma od wczoraj, wymioty i wiesz... kupka cały czas... Słychać było, jak pani Zosia się czerwieni.


Był lekarz?


Nie, bo wiesz, my mieliśmy to samo wczoraj. Marian zrobił pierogi z grzybami, no i wiesz... A mamusia twoja dopiero dzisiaj zjadła. To samo przejdzie... O Jezu, pani Alu, ależ się pani obrzygała... Muszę kończyć, Klara, pa, pa. Klara usłyszała jeszcze głos pani Zosi:


Kurwa jego mać, pani Alu!


Kot nie wstawał z kolan. Klara nie wstawała z fotela. Zadzwoniła do doktora Piotra.


Piotr? Przyjedź, proszę! Rzygam od wczoraj. Chyba się odwodniłam.


No i dobrze. Ja też rzygam i co?


Piotr?


Możesz się odwonić. Gówno mnie to obchodzi. Pijany jestem. Rzygam żołądkową, a ty?


Piotr, co się stało?


Tomek ma ospę. Ja to tak przeżywam, tak to przeżywam... On tak kiepsko to znosi. Kończę, bo się zarażę. Pa, pa, Rudy sto dwa...


Wronka była poza zasięgiem. Od czterech dni. Pojechała z pewnym przystojnym brydżystą do Wilna. To było coś naprawdę ważnego. Szlem w piki. Nareszcie!


Klara była cała w rzygowinach. Kot chciał ją pocieszyć i języczkiem chlast, chlast... Klara chciała go ucałować... I chlust. Kiedy przyglądała się z bliska swoim klepkom w kuchni przyszedł sms. Od Wronki.


Pozdrowienia z Wilna, kochana. Leżę trzeci dzień i rzygam. Mam nadzieję, że to nie wirus Rota. Chyba jestem w ciąży, ale na razie ciiiii...


Klara zawyła z radości, ale gdy tylko się uśmiechnęła... znowu chlust. Kiedy Wronka robiła sobie test, Piotr uprawiał seks, Klara nawadniała się białym winem, a kot próbował dopłynąć do kuwety, Aleks przestępował z nogi na nogę przed szpitalną toaletą. Cała noc psu w dupę. Jakaś senna pielęgniarka przedawkowała mu leki. W dodatku, nie te co trzeba. I chlust, chlust, do rana...


A potem przyszła jego żona. Usiadła przy łóżku, spojrzała na niego smutno, i powiedziała:


Wiesz, co Aleks. Jak na ciebie patrzę, to rzygać mi się chce.
 

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (29) | dodaj komentarz

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  1 112 769  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Klara

O mnie

Iza Kuna- ur. 25.11.1970 rok w Tomaszowie Mazowieckim. Aktorka. Absolwentka Szkoły Filmowej w Łodzi. Od 17 lat związana z Teatrem Polskim w Warszawie. Gościnnie występuje w teatrach : Narodowym, Na Woli, Polonii. Występuje w serialu "Barwy Szczęścia"(TVP2)i serialu "Szpilki na Giewoncie" (TV Polsat).
Zagrała jedną z głównych ról w filmach: "Lejdis" i "Idealny facet dla mojej dziewczyny" w reż. Tomka Koneckiego oraz w filmach: "33 sceny z życia" w reż. Małgorzaty Szumowskiej, "Galerianki" w reż. Katarzyny Rosłaniec, "Jak to jest być moją matką" w reż. Norah McGettigan, "Miłość na wybiegu" w reż. Krzysztofa Langa, "Lincz" w reż. Krzysztofa Łukaszewicza oraz w filmie "Śniadanie do łóżka" w reż. Krzysztofa Langa. Współautorka scenariusza " Czwarta Godzina" - nagroda HBO za najlepszy scenariusz filmu sensacyjnego w konkursie Hartley Merril 2004.

Polecam

  • Film "Poważny człowiek" reż.Joel i Ethan Coen
  • Film "Niedźwiadek" reż.Jan Hrebejk
  • Film "Piękność w opałach" reż.Jan Hrebejk
  • Film "Wszyscy inni" reż.Maren Ade
  • Film "Dom zły" reż.Wojciech Smarzowski
  • Film "Spotkanie" reż.Tom McCarthy
  • Film "Annie Hall" reż.Woody Allen
  • Film "Vicky Cristina Barcelona" reż.Woody Allen
  • Wszystkie filmy Woody Allen'a
  • Wszystkie filmy Pedro Almodóvar'a
  • Film "Fanny i Aleksander" reż.Ingmar Bergman
  • Film "Wyspa" reż.Pavel Lungin
  • Spektakl "Opowiadania Singera" w Teatrze Narodowym
  • Spektakl "Krum" w Teatrze Rozmaitości
  • Spektakl "Tlen" w Teatrze Rozmaitości
  • Spektakl "Taniec Delhi" w Teatrze Narodowym
  • Spektakl "Persona.Marilyn" w Teatrze Dramatycznym
  • Książka "Dziedzictwo" Philipa Rotha
  • Książka "Gotland" Mariusza Szczygła
  • Książka "Dzienniki" Jarosława Iwaszkiewicza
  • Książka "Ocean morze" Alessandro Baricco
  • Książka "Spisek przeciwko Ameryce" Philipa Rotha
  • Książka "Po śniadaniu" Eustachego Rylskiego

    Subskrypcja

    Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

    Statystyki

    Odwiedziny: 1112769
    Wpisy
    • liczba: 119

    Lubię to

    Więcej w serwisach WP

    Wiadomości

    Bloog.pl