Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 841 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Cara Klara, czyli kara Klary.

niedziela, 23 listopada 2008 21:09

Klara przestała mówić, przestała pisać, przestała jeść. Ale niestety, nie przestała odbierać telefonu. I pamiętać. Wszystko.


Klara?


...


Klara, tu mama.


...


Klara? Wiem, że tam jesteś.


....


Klara? Ja nie mam czasu na wygłupy.


...


Klara? Muszę ci coś powiedzieć. Myślę, że niedługo umrę...


Halo, mamo!... Mamo?


No i widzisz!... Wiesz, jesteś świnia, wiesz? Na tyle książek, co ja ci dałam, białych kruków, pamiątek... Jak zwierzę... Nad matką, jak kruki i wrony... Doigrasz się, zobaczysz! Kara cię spotka, jak nic! Dzwoniłaś do mnie może?


...


Nie?... Aha... No nic, ja dzwonię. Klara... Dzwonię, bo Luidżi do mnie napisał. Wiesz, pamiętasz?... Luidżi... Jego się pisze Luigi, taki Włoch, opowiadałm ci.


Luigi?... Luigi Barigi?


Tak, Klara. Ten sam, pamiętasz?


Włoch, z którym spałaś na studiach.


Nie spałam.  On był szaleńczo zakochany, ja trochę mniej... No, w każdym razie, ja już byłam zaręczona z twoim, świetej pamięci, ojcem.


Tata żyje, mamo.


No, w każdym razie, twój, świętej pamięci, ojciec stanął na przeszkodzie mojemu szczęściu. Mojemu i Luigi Barigi...  i twojemu, dziecko. On kompletnie zwariował. Do Polski przyjechał po niego ojciec.


I go zabrał, na nieszczęście twoje i twoich dzieci. Wiem mamo, pamiętam...


Napisał do mnie, Klara. Wysłał zdjęcie. Strasznie się postarzał, dziadunio okropny. Jest, wyobraź sobie, gwiazdą rocka, heavy metalu, mieszka na Florydzie, w ubraniu tak strasznie obciachowym...


Mamo, spałaś z nim?


Oszalałaś chyba. Zaraz kończę rozmowę!


Mamo?


Nigdy w życiu nie zdradziłam twojego ojca!


Ja się pytam, czy spałaś z nim?


Nigdy w życiu.


Ok. mamo. Ok.  Ale, przepraszam cię, jak ty z nim rozmawiałaś, jak ty nie mówisz po włosku?


Płakałam cały czas.


Aha.


I właśnie on napisał do mnie, bo ja mu adres podałam.


Po polsku?


Wydaje mi się, że po angielsku, ale głowy nie dam. Czy ty mogłabyś mi ten list przetłumaczyć? Tak wiesz, mniej więcej i... odpisać...


Mamo, no ale musisz wysłać mi ten list do domu.


No właśnie wysłałam mailem.


Mamo... Mailem?... Masz jeszcze jakieś objawy?


O Jezu! No pan Stanisław mi wysłał z przychodni. Ja ci wysłałam jego list i swój.


Ale jak swój, mamo? Jak nie wiesz, co napisał?


Mniej więcej wiem. W końcu byliśmy z Luigi Barigi jakieś trzy miesiące.


Spałaś z nim?


No to sprawdź tam wszystko i odpisz mi. Jeszcze dziś, to pan Stanisław odbierze z przychodni, bo ma wiesz co, lampy rano. No to na razie! Ciao! Ciacho...


Klara otworzyła list. List zaczynał się „Cara Ala", i po polsku brzmiał mniej więcej tak:


„Droga Alu, tyle lat minęło od tamtej nocy, a ja ciągle czuję zapach twoich włosów i smak twoich piersi. Minęło prawie czterdzieści lat, a ja nie mogę zapomnieć i nie mogę uwierzyć, że Klara nie jest moją córką..."



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

Dzień Niepodległości

poniedziałek, 17 listopada 2008 11:31

Klara nie była w stanie wydać z siebie choćby pół sylaby. A jednak wszyscy słyszeli wyraźnie jak krzyczała: „Zo-sta-wcie-mnie-w-spo-ko-ju!". Klara nie była w stanie otworzyć oczu. A jednak widziała wyraźnie, jak stali nad nią matka, Aleks i Piotr.


Wronka, każ im wszystkim odejść!!! Rozkazuję wam!!! Wynocha!!! 


Klara... zaczęła niebanalnie Wronka. To ja tu ich zciągnęłam.


To jest absolutny koniec!!! Aleks, zabieraj swoje za małe ubranka, co mi się nie mieszczą na dupę!!! Mamo, zabieraj swoja biżuterię!!! Nie będę nosić tego gówna. Trzy noce moczyłam twoje pierścionki w soli, a i tak ściągnęłam na siebie same nieszczęścia!!! Piotr, nie rób takiej nieszczęśliwej miny, ty pedale! Koniec! Nie będę się tu dłużej z wami pierdolić... Proszę, kto ma klucze do mieszkania, oddaje!!!


Klara, nie denerwuj się!


Zamknij się, Aleks!!! To jest  koniec. Chcę być wolna!!! Chcę być sama!!! Nikt mi nie będzie rozkazywał!!!


Zjedz coś, Klara!


Mamo, dlaczego mama nie jest w sanatorium?


Ja odpocznę w grobie dopiero. Ja przez ciebie ani nic już nie zobaczę, ani nic... Ani nie wypocznę.


No i co smędzisz? Przestań, bo się porzygam!


Jak ty do matki mówisz?


Tak jak ty do swojej żony, Aleks.


Melisę ci zrobię, szepnął doktor Piotr.


Nie popisuj się! Gdzie kot?


No właśnie. Kot gdzieś zniknął.


Zjedliście go? Sataniści!!!


Klara, daj spokój!


Zanuć coś, Aleks! Może „Pierwszą Brygadę"... Albo nie! „Orszak anielski niech twą duszę przyjmie..." Gdzie jest moja Kasztanka?


Panie Piotrze, może trzeba zadzwonić po pogotowie?


Tak, tak... To ja zadzwonię.


Aleks, ty zadzwoń do żony lepiej! Powtarzam po raz ostatni: Wynocha!!! Nie chcę tu nikogo widzieć!!! Chcę być sama!!! Niech mnie znajdą po tygodniu, jak się będę rozkładać!!! Zrozumiałam!!! Nareszcie to zrozumiałam!!! Nienawidzę was i nie potrzebuję!!! Umieram z wami!!!  A ja chcę umrzeć dla was!!! Żebyś już raz, mamo, dokończyła swój turnus w sanatorium. Zebyś nareszcie, Aleks, mógł zasnąć w spokoju w ramionach swojej brzydkiej, jak stadion SKRY, żony. Żebyś nareszcie, Piotr, się zdecydował, chłopiec czy dziewczynka, bo żesz kurwa, lekarzem jesteś... Proszę, Wronka! Zamknij drzwi za państwem. Wychodzimy!!! Jak w muzeum... Oto przed państwem ostatni marszałek. A właściwie dupa marszałka, zatem resztki niepodległości... Czy też przyzwoitości... Mamo,  nie płacz, bo to jest żenujące, doprawdy. Jeśli to jest kwestia ambicji, możesz zapłacić za bilet. DO WIDZENIA!!!


Trzas. Trzask.Trzask.


Zdradziłaś mnie, Wronka. Trzmasz z tatmtymi. Zwalniam cię!!!


Trzask. Trzask. Trzask.


Jestem wolna!!! Jestem wolna!!! Jestem wolna!!! Bagnet mnie ukłuje, śmierć mnie pocałuje, ale nie Ty...


I rozpłakała się. Jak bóbr. Jak kasztanka. Jak kot.



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Kot. Koc. Kac.

poniedziałek, 10 listopada 2008 9:53

Wybiła północ. Klara obudziła się. Cała w złocie. Świeciły się usta, nos, uszy, i cała, cała reszta.


Cudownie! Umarłam. Nie żyję. Niespłacony kredyt, nienakarmiony kot, niewyłączona pralka. Cała kamienica się zaleje. Roztopi. Dolar w złocie, frank w dupie, Aleks w szpitalu, matka w sanatorium...


Weszła do łazienki. Na umywalce kot. Nienakarmiony.


Umyjemy ząbki, kocie? Miękką, czy middle?... Czy soft, soft, soft?


Pić, złotko!, wyjąkał kot.


Dam ci na imię Złotko, chcesz?


Mhm.


Klara myła zęby i cały czas się świeciła.


Świecę się. Cały czas się świecę...


Dziąsła mi krwawią, zamruczał kot. Gdzie jest moja półeczka? Gdzie jest mój Zoloft?


Mówiłam ci, mam Xanax tylko.


Dobrze, może być Xanax. Ale jutro chcę Zoloft. Cały jestem spanikowany...


Czego się boisz, kocie?


Że zdechnę u ciebie... Ubrudziłaś mi łapki na złoto. Rzygnę zaraz... I rzygnął.


Klara!!!, usłyszała z łazienki.


Wronka? Co ty tu robisz?


Klara, wszystko w porządku?


Cała się świecę, widzisz?... Cała!!!


Klara, przepraszam... Możesz mi przypomnieć, dlaczego ja z tobą spałam?


Bo mnie kochasz, Wronka.


Pierdolisz głupoty! Ile myśmy wypiły wczoraj?... Czekaj, zadzwoniłaś, że nie chcesz żyć. Że ci Aleks kupił kota...


Kotkę.


To kotka?


Złotko. Kotka. Soft. Mówi.


Klara, mam wrażenie, że coś mi umyka jakby... Jezu, mam złote ręce... Czy mam plamę złotą na czole? Nie śmiej się, Klara!


Wygladasz jak kolia.


Czemu ta podłoga tak się błyszczy, Klara?


To kot narzygał. Wronka, jakiego koloru jest twoja dusza?


Bo co?


Bo coś złotego wychodzi ci uszami...


Co ty pierdolisz, Klara!... Co ty pierdolisz!


Wstrętne pijaczki... Zamruczał kot i dmuchnął tak, że się przewróciły na łóżko. Potem dmuchnął jeszcze raz i zwiał z nich ubranka. A potem dmuchnął tak, że się przykryły wszystkimi kocami, jakie były w mieście. I zanucił: „Jestem czarny miś dla dziewczyny mej...". A potem rozpalił im w rękach papieroski i ucałował w noski. Potem spojrzał na złoty dym z papierosa, który przypalał mu ogon i poczuł smak palonego futerka. A potem sobie przypomniał, że jest diabelsko głodny i zaczął obgryzać lakier z ich stóp. Oczywiście Gold rocznik 1970.



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Duchy

wtorek, 04 listopada 2008 9:40

Leżały w łóżku. Obie. Paliły papierosy. Daleko od szosy. Taram tam tam. Zabawa nie jest zła.


Boisz się?  zapytała Klara


A ty?  zapytała Wronka


Nie mam się czego bać. Może trochę... Kota. Drugi dzień rzyga.


Ja bym się nie bała, jakby żył mój ojciec, wiesz?... Niczego bym się nie bała. On zawsze mówił: „No i dobrze". Ja mówiłam: „Tato, to i tamto się zdarzyło..." I takie tam, szmeges teges. A on: „No i dobrze, dziecko. No i dobrze". I się nie bałam. Tęsknię za nim bardzo.  Jak mam jutro jechać i zapalić mu świeczkę, to sobie myślę, że najlepiej to bym się tak położyła na tym grobie i sobie napisała swoje imię koło niego.


Wronka, proszę cię...


Jak byłam mała, to wszyscy mówili, że w nocy przed Wszystkimi Świętymi przychodzą do nas Wszyscy Święci. I ja zawsze chciałam, żeby tata przyszedł, wiesz. Ale nigdy nie spałam wtedy, tak się bałam.


A jakby dzisiaj przyszedł.


Nie strasz mnie!


Ja bym chciała, żeby mój brat przyszedł.


Myślisz, że przyjdą dzisiaj?


Nie, bo nie śpimy przecież.


Przytul mnie!


Wronka, ja myślałam, że ty się nie boisz.


Taram tam tam, zabawa bardzo zła...


Jak mój ojciec żył, to paliłam świeczki wszystkim. I byłam taka szczęśliwa, i się tak cieszyłam na ten cmentarz, że spotkam kogoś... Jakiegoś chłopaka, i że się ubiorę ładnie. Matka mnie cisnęła, wiesz...


Każdego cisnęli. A jutro w czym pojedziesz?


Ty mi coś pożyczysz.


Aleks mi kupił płaszczyk. Chcesz?... Myślisz, że gdyby Aleks umarł, to by było lepiej?


Musiałabyś palić świeczki z jego żoną i dziećmi. No i gdzie byś stała na pogrzebie?


Z tobą.


Ja nie chodzę na pogrzeby.


Z tyłu gdzieś. Nie chcę, żeby umarł...


Pożyczyłabym ci sukienkę...


Taram tam tam...


Wronka, jak umrę będziesz bardzo płakać?


Chyba tak. Z pięć lat chyba.


Możesz bardziej?


Siedem...


Możesz bardziej mnie przytulić?


Gdybyś spotkała swojego tatę, to co  byś mu powiedziała?


Że go kocham. Takie tam... Że płaczę często. Że za nim tęsknię. Że nie mogę znaleźć miłości w życiu, że matka na mnie krzyczy, że chodzę na terapię. Że się przeziębiam często, powiem. Że matka mi dała taką miksturę na artretyzm z miodu i z pietruszki, i wywaliłam to do kosza, że mam rozregulowany okres, że mi się często śni, jak stoi w oknie i czeka na mnie, a ja nie mogę dobiec do niego, i że ciągle czuję zapach jego ręki i paska od zegarka, że tęsknię...


Ale zimno się zrobiło, Wronka.


Jak to, zimno? Weź mnie, nie strasz!


Panie Janku, czy pan tu jest? Panie Janku!!! A ja  mam  kota, panie Janku!


Przestań, kurwa!!! Oddawaj kołdrę!!! Klara!!!


Żartuję, kretynko. Ale ziąb... Jezuuuuuuuu.


Nie mów do mojej córki, „kretynko"!


Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

piątek, 22 września 2017

Licznik odwiedzin:  0  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Klara

O mnie

Iza Kuna- ur. 25.11.1970 rok w Tomaszowie Mazowieckim. Aktorka. Absolwentka Szkoły Filmowej w Łodzi. Od 17 lat związana z Teatrem Polskim w Warszawie. Gościnnie występuje w teatrach : Narodowym, Na Woli, Polonii. Występuje w serialu "Barwy Szczęścia"(TVP2)i serialu "Szpilki na Giewoncie" (TV Polsat).
Zagrała jedną z głównych ról w filmach: "Lejdis" i "Idealny facet dla mojej dziewczyny" w reż. Tomka Koneckiego oraz w filmach: "33 sceny z życia" w reż. Małgorzaty Szumowskiej, "Galerianki" w reż. Katarzyny Rosłaniec, "Jak to jest być moją matką" w reż. Norah McGettigan, "Miłość na wybiegu" w reż. Krzysztofa Langa, "Lincz" w reż. Krzysztofa Łukaszewicza oraz w filmie "Śniadanie do łóżka" w reż. Krzysztofa Langa. Współautorka scenariusza " Czwarta Godzina" - nagroda HBO za najlepszy scenariusz filmu sensacyjnego w konkursie Hartley Merril 2004.

Polecam

  • Film "Poważny człowiek" reż.Joel i Ethan Coen
  • Film "Niedźwiadek" reż.Jan Hrebejk
  • Film "Piękność w opałach" reż.Jan Hrebejk
  • Film "Wszyscy inni" reż.Maren Ade
  • Film "Dom zły" reż.Wojciech Smarzowski
  • Film "Spotkanie" reż.Tom McCarthy
  • Film "Annie Hall" reż.Woody Allen
  • Film "Vicky Cristina Barcelona" reż.Woody Allen
  • Wszystkie filmy Woody Allen'a
  • Wszystkie filmy Pedro Almodóvar'a
  • Film "Fanny i Aleksander" reż.Ingmar Bergman
  • Film "Wyspa" reż.Pavel Lungin
  • Spektakl "Opowiadania Singera" w Teatrze Narodowym
  • Spektakl "Krum" w Teatrze Rozmaitości
  • Spektakl "Tlen" w Teatrze Rozmaitości
  • Spektakl "Taniec Delhi" w Teatrze Narodowym
  • Spektakl "Persona.Marilyn" w Teatrze Dramatycznym
  • Książka "Dziedzictwo" Philipa Rotha
  • Książka "Gotland" Mariusza Szczygła
  • Książka "Dzienniki" Jarosława Iwaszkiewicza
  • Książka "Ocean morze" Alessandro Baricco
  • Książka "Spisek przeciwko Ameryce" Philipa Rotha
  • Książka "Po śniadaniu" Eustachego Rylskiego

    Subskrypcja

    Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

    Statystyki

    Odwiedziny: 1115899
    Wpisy
    • liczba: 119

    Lubię to

    Więcej w serwisach WP

    Wiadomości

    Pytamy.pl