Bloog Wirtualna Polska
Są 1 254 303 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Runy, Bindruny, Ćpuny.

poniedziałek, 30 listopada 2009 10:52

Czary mary, wosku lanie.


Co ma stać się, niechaj się stanie!


Nie trząchaj tym kluczem, bo cię poparzę, kretynko!


Klara, posikam się ze śmiechu zaraz!


Trzymaj ten klucz! Leję!


Klara, błagam!


No i cały wosk psu w dupę! Przez ciebie, Wronka!... Klara zdrapywała nożem wosk z podłogi. My mamy jakiegoś pecha.


Dawaj koniak, lejemy koniak!... Wronka uwielbiała wróżby od dzieciństwa.


Nie trząchaj tym kluczem, Wronka!


Klara, posikam się za chwilę! I... raz, dwa, trzy, chórem!


Na świętego Andrzeja błyska pannom nadzieja!


Nie ma żadnych śladów, Klara. Nasze wróżby nie mają sensu. Życie nie ma sensu.


Nie możemy się poddawać, Wronka. Dawaj zapałki! Dwie. Podpalaj!


No i widzisz, Klara. Palą się osobno.


No i?


No to znaczy, że są od siebie. Nigdy nie będziecie razem.


Ty pal!


Moje się w ogóle nie chcą palić. No i dobrze. Dawaj buty, Klara! Wszystkie lewe! I... raz, dwa, trzy, chórem!


Noc Andrzeja świętego przyniesie nam narzeczonego!


Ale ty masz tylko jedną parę, Wronka. Jesteś bez szans.


Nie przejmuj się. Postawię na sam koniec. Klara, posikam się ze śmiechu zaraz! I... raz, dwa, trzy, chórem!


Której but na progu stanie, pierwsza panna na wydanie!


Dobra, jeszcze tylko fusy nam zostały. Zaparzaj!


Nie chce mi się. Dawaj tytoń! Rozsypiemy tytoń. O tak! Pięknie. Teraz dmuchaj!


W co?


W przeszłość, laleczko! Możesz we mnie.


No i co, kurwa?


Nic. Szukaj teraz tego po podłodze. O, mam! Co my tu mamy, Klara... To wygląda... To na nic nie wygląda, Klara!


No właśnie! Nic nas nie spotka, Wronka. Nic. Więc może wsadźmy głowy do piekarnika na trzy zdrowaśki. Strasznie upita jestem...


Posikam się zaraz!


...która przeżyje, tej się poszczęści...


...oj, poszczęści... Nie mogę, Klara!!! Chodź, będziemy ciągnąć runa. Albo nie, pograjmy w bierki. Tam są takie widły. Która wyciągnie widły, ma przerypane, okey?


Wiesz, co Wronka? Śmichy, chichy, ale ludzie, jak wierzą, to im się potem układa jakoś. A jak człowiek tak w nic nie wierzy, to nie ma się od czego odbić, nie?


Co ty pierdolisz, Klara?


Bo ja bym chciała naprawdę sobie powróżyć. I żeby mi się sprawdziło.


Myszko moja kochana, nie płacz! Dobrze, słonko... Dopiła łyk koniaczku, zapaliła papieroska, potasowała karty i powiedziała:


Wyciągaj! Tylko jedną! O Jezu, posikam się zaraz!... No i brawo, Klara! Wyciągnęłaś Aleksa!


Co ty pierdolisz, Wronka! To jest walet kier!


Tak?... No to sorry.



Podziel się
oceń
1
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Pomyłka.

wtorek, 24 listopada 2009 9:45

Wronka, oszalałaś?


Proszę cię, Klara, odbierz! Błagam! Odbierz, powiedz cokolwiek! On chce usłyszeć twój, to znaczy mój głos!


Co mam powiedzieć?


Nie wiem, Klara, cokolwiek. Czym się interesujesz, że jesteś za aborcją i parytetem, że lubisz podróżować, nie wiem... Że czytasz Forum, oglądasz Discovery... Tylko spokojnie, nie takim nerwowym głosem... Zapal, łyka się napij koniaczku, o tak...


Wronka, to jest bez sensu. Możesz mieć każdego!


Odbieraj!!!


Halo? Halo?... Wyłączył się!


Kurwa! A tak cię prosiłam!


Wronka, przestań świrować! Każesz mi odbierać telefony od faceta, którego nie znasz nawet.


Klara, ja go znam. Ja kiedyś wysłałam smsa do kogoś i pomyliłam numery, i on odpisał, i tak się zaczęło. Pamiętasz, opowiadałam ci.


Pamiętam. Ten, co się ciebie przestraszył. Ten dyrektor od czegoś tam.


Ten sam. I właśnie tak strasznie zatęskniłam, że musiałam go usłyszeć. Musiałam zobaczyć, że to był tylko przypadek, że on ze mną w taki sposób... I kupiłam telefon, kartę, i znów tak niby nic, wysłałam smsa, że to niby pomyliłam się, i on znowu zaczął ze mną pisać, wiesz, i właśnie napisał, że zadzwoni zaraz. Nie chciałam, żeby wiedział, że to ja, dlatego poprosiłam ciebie.


On jest nienormalny, Wronka. Jemu zależy tylko na seksie, nie widzisz tego? Z każdą gada, potem trzecia randka do wyra.


No wiem, ale może właśnie ja potrzebuję tego, żeby się dobić, nie wiem. Czekałam, że mi napisze, że poprzednia laska, czyli ja, była jakaś nienormalna, głupia, gruba, nie wiem, chciałam się upokorzyć, chciałam usłyszeć jego głos, Klara, wiesz, jak to jest...


Wronka, po co to robisz?


Bo jestem samotna!


A Jurek neurolog?


Jurek jest okey. Ale boję się, że to się może udać, dlatego muszę spierdalać. Jest tak dobrze, że muszę spierdalać.


Wronka, ty się musisz szanować.


Odbierz, proszę! To Jurek. Odbierz, Klara i powiedz, że nie mogę rozmawiać. Proszę, odbierz!


Powiedz, że nie mogę, błagam!!!


Wronka, ty się musisz leczyć.


Błagam cię, odbierz! Tylko nie nerwowo, zaciągnij się, łyczek koniaczku, już!


Halo? Halo?... Rozłączył się.


Kurwa, a tak cię prosiłam, Klara!


Wronka, faceci nie są warci tego, żeby przez nich płakać. Wronka, tego kwiatu to pół światu, jak mawiała moja ciotka. Oni się boją takich kobiet, co im włażą wszędzie. Musisz się uspokoić, zdystansować, pomyśleć... Niech spierdalają wszyscy na drzewo! Kup sobie parę książek o dynastii Tudorów, przestudiuj wazę z epoki Ming... Pochodź na jogę... Jezu!  Wronka, proszę cię odbierz!

To Aleks!


Co mam mu powiedzieć?


Żeby się odpierdolił ode mnie!


Nie, naprawdę. Co?


Że mnie odcinasz, bo się powiesiłam!


Co mam mu powiedzieć, kretynko?


Że go kocham!


Halo? Halo?... Rozłączył się.


A tak cię prosiłam, Wronka! Tak cię prosiłam!



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (25) | dodaj komentarz

Impreza

piątek, 20 listopada 2009 10:30

Raz dokoła. Raz dokoła.


Klara, nie widziałaś mojej czapki?


Nie.


Klara...


Zaraz.


Jaki masz piękny golf, Aleks. Dasz polatać?


Kiedy się tak upiłaś, Wronka?


Żona ci udziergała? No już. I tak wiesz, że cię lubię. Zapalisz?


Nie, dziękuję.


A ja owszem, a ja tak, kura na to kud ku dak...


Ale duszno, ale duszno, złapiesz mnie? Mogę ci zaufać?


Dość! Ten w białym golfie, to twój narzeczony?


Kochanek.


Brzydki.


Ale dobrze się pierdoli.


Jeszcze jeden taniec?


Jasne.


Aleks był taki dumny z Klary. Nikt nie tańczył tak, jak ona.


Klara, wyszeptał Aleks. Pozwól na chwilę.


Zaraz.


Witek.


Aleks. Miło mi!


Co tam, panie, w polityce?


Dziękuję, dobrze.


Dziękuję, dobrze. Ja pierdolę. Ale oryginał! Ale golf masz, bracie, pierwsza klasa.


Klara, chodź do mnie na chwilę. Przytul mnie, błagał Aleks.


Zaraz. Zapraszam, zapraszam. Do środka, do środka. Cmok, cmok.


Lisie, proszę cię!


A ten, co? Biały delfin Um?


Aleks. Mam na imię Aleks.


Sorecki. Ale wydaje mi się, że jesteś kimś zajebiście ważnym. Nie mylę się?


Przepraszam, Klara. Możesz przyjść? Chcę się pożegnać.


Zaraz. Zapraszam, zapraszam.


Raz dokoła. Raz dokoła. Jestem Kaśka.


Aleks.


O, golf! Pan poeta, widzę... Ale sztuką współczesną się pan interesuje czy nie?


Trochę.


Ale trochę co? Lebenstein? Jarema?


Sasnal.


A ja, wie pan, krasnal...


Raz dokoła. Raz dokoła. Można prosić?


Przepraszam, ale może później.


Później? Kiedy ja czuję do pana taką elektryczność. Czuje to pan?... I położyła jego dłoń na swojej piersi.


Monika.


Aleks.


Zatańcz z nią, Aleks, poprosiła Klara. To prawniczka. Wygrywa wszystko.


Chcę zatańczyć z tobą, Klara.


Zaraz. Zapraszam, zapraszam.


Raz dokoła, raz dokoła. Ja, pani Moniko, nikogo tu nie znam.


Nie chcę rozmawiać o tym, nie chcę rozmawiać w ogóle. Moczył się pan kiedyś w nocy? No właśnie. I do tego to cholerne „r", słyszy pan? Czy pan słyszy, że zamiast Robota mówię Dobota? Niech pan sobie idzie. Niedobrze mi.


Klara!, krzyknął. Przybiegła wystraszona.


Czekam na ciebie od dwóch godzin, kurwa.


Aleks, nie wiem, gdzie jest twoja czapka. Sory.


Śmieją się ze mnie.


No co ty... Zostań, Aleks. Wytrzyj nos, Aleks. Gil na gilu...


Wszystkiego najlepszego, lisie. Możesz znaleźć moją czapkę?


Aleks, przepraszam cię, ale strasznie upalona jestem. I w zasadzie nie pamiętam, na jakim my jesteśmy etapie... Jestem twoją żoną, czy kochanką?


Znajdź, proszę cię, moją czapkę...


Jaką?


Jaką? Jaką?... Wronka zataczała się ze śmiechu. Z piór, Klara! Z piór!


Raz dokoła. Raz dokoła.



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Jurek

czwartek, 12 listopada 2009 23:43

Oddychaj! Proszę cię, oddychaj!, błagał kot, uciskając jej klatkę piersiową.


Złaź ze mnie, idioto!                                                   


Pluń chociaż.


Klara, zabierz tego kota!


Mów do mnie, kochanie. Mów do mnie!, błagał kot i skakał, i skakał.


Zabierz go, Klara, bo go zatłukę!


Głośniej, kotku, głośniej!, piszczał kot.


Szast, prast i kot wylądował na podłodze. Wronka resztką sił doczołgała się do stołu. Przy stole siedzieli już: Klara, papieros, wino i cztery krzesła.


Straciłam przytomność, Klara...


Wiem.


Przestraszyłam  się.


Ja też.


Powiedziałam coś przedtem?


Że źle się czujesz.


Przyjedzie pogotowie?


Przyjedzie Piotr z jakimś neurologiem.


Przystojnym?


Wronka, drugi raz tracisz przytomność. Już mnie to nie bawi. Klara rozpłakała się.


Nie chcę, żebyś umarła, Wronka. Mam tylko ciebie. Gdybyś umarła, Wronka, to ja nie wiem, co mam robić. To ja też bym umarła!


Przestań, Klara! Nie strasz mnie!


I przytuliły się.


Ja cię, Wronka, bardzo przepraszam za wszystko. Że jestem taką chujową przyjaciółką, że dzwonię, jak mam problem, że zawsze opowiadam, co u mnie, a nigdy nie pytam, co u ciebie, że gdybym była dobra, to wiedziałabym, że z tobą jest coś nie tak, że jesteś chora, czy coś... Tak strasznie cię przepraszam. Co u ciebie, Wronka?


Boję się, Klara.


I przytuliły się.


Kot miauknął.


Udusisz ją. Nie tak mocno, kurwa... O, ktoś dzwoni! Nie słyszycie, ktoś dzwoni! Ktoś dzwoni do drzwi! Pieprzone psiapsiółki! Ja otworzę! Już otwieram... I otworzył. W drzwiach stanął Piotr, przystojny gej i Jurek, przystojny neurolog. Wronka trzymaj się, jęknął kot.


Jezus Maria!, jęknęła Wronka. Jaki piękny! Pomyślała. Jaki piękny!


A Jurek podszedł do niej, ujął jej ciało w swoje ręce, szepnął: „Niech pani oddycha, głęboko... Jeszcze raz... Proszę mi wszystko opowiedzieć po kolei".


I kiedy Wronka opowiedziała mu całe swoje życie, piękny Jurek był już całkiem zakochany. Wronka była już całkiem zakochana, a Klara... Klara znów nie miała nikogo, oprócz tej czarnej, kociej mendy, która siedziała u niej na kolanach i mruczała. Nie tak mocno, Klara. Udusisz mnie. Kurwa, nie tak mocno...



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Obietnica.

środa, 04 listopada 2009 9:02

Przysięgam ci!, grzmiała przez telefon matka. Obiecuję! Jeśli natychmiast nie skończysz tej znajomości, to ja ją skończę! Zadzwonię do jego żony! Ja to zrobię!


Nic to nie zmieni, mamo. Klarze było wszystko jedno.


Co nic nie zmieni? Zmieni! Acha, jeszcze jedno. Przysięgam ci, że jeżeli nie zerwiesz z nim, to nie masz prawa być na moim pogrzebie, rozumiesz?!


Kto mnie nie wpuści?


Pani Zosia i pani Basia. Nie masz prawa stać nad moim grobem. I nie waż się dotykać urny!... Tu głos jej zadrżał.


Mamo, przestań! Umieraj sobie gdzie chcesz i jak chcesz. Zakop się, spal, nie wiem... Tu głos jej zadrżał. Potem się rozpłakała i rzuciła słuchawką.


Halo! Wronka?... Ja już nie mogę. Ja go tak strasznie kocham... Tak strasznie, że nie jestem w stanie tego znieść. Co ja mam robić, Wronka?


Zamknąć się w szpitalu, Klara. W więzieniu, gdziekolwiek, wyrzucić telefon, nie odbierać od niego niczego, nie dzwonić, nie myśleć, nie kłamać, Klara! On ci marnuje życie! Opamiętaj się!


Zabiję jego żonę.


Klara, do diabła! Przestań!


Spróbuję.


Próbowałaś już tysiąc razy. Przysięgam ci, że jeżeli teraz dasz dupy, to przyjdę do ciebie, zabiorę ci telefon, zamknę na klucz i klucz wypierdolę przez okno. Przysięgam ci!


Klara nie miała już leków, przyjaciół ani alkoholu.


Halo? Piotr, jesteś lekarzem. Błagam cię, czy ty masz jakieś środki, po których mogę spać i spać, żeby przespać?


Klara, musisz skończyć z tym chujoplotem. To na pewno.


Piotr, takie środki, co jak popiję winem, to umrę.


Klara, musisz to skończyć!


Albo nie. Takie coś, żebym mogła otruć jego żonę. Proszę cię, Piotr!


Klara, przysięgam ci, że jeżeli tego nie skończysz, to zadzwonię do niego, spotkam się z nim i wpierdolę mu. Przysięgam ci to! Chociaż jestem gejem. Roztrzaskam mu łeb.


W środku nocy obudził ją telefon.


Lisie?


Aleks?


Kochana moja, obiecuję ci, że już niedługo wszystko będzie dobrze, zobaczysz. Jutro wychodzę ze szpitala, będę jechał do domu, przyjadę do ciebie na chwilkę, dobrze? Żeby cię ucałować, ukochać, przytulić. Żeby cię zobaczyć, Klara? Nie płacz, lisie! Nie płacz, bo sam się rozpłaczę. Kupię ci coś po drodze, chcesz? Co chcesz?


Siedlisko na Mazurach.


Wszystko, co chcesz. No dobrze już. Już lis się uśmiechnął, tak? Kończę, kocham, kogucik, pa.


Rano Klara znalazła papierosa, koniak i kontakt. Światło. Zapaliła światło, papierosa i lampkę koniaku. Wronka wypiła jej zdrowie, wpiła jej czerwone paznokcie w szyje, zabrała jej siłą telefon, klucze i stanęła pod drzwiami. Po chwili wpadł Piotr, sprawdził Klarze puls, potem sobie i stanął z Wronką pod drzwiami. Po chwili Aleks stanął w drzwiach.


Lisie!


Kochanie!


Kwiatuszki dla ciebie.


Miał być domek na Mazurach.


Na razie kwiatuszki. Przytul mnie! O tak, pokochajmy się chwileczkę. Tak się stęskniłem. Czemu nie odbierałaś telefonów?


Wronka mi zabrała.


A tak... Spotkałem ich z Piotrem przed drzwiami. Wronka taka ładna jest, a ciągle nie ułożyła sobie życia. Widzisz, lisie? Jak to jest... I tu jeszcze pocałujemy, i tu...


Wyszedł koło południa. W drzwiach minął się z Wronką i Piotrem. Byli tak pijani, że go nie poznali.


Klara, my z Piotrem chcemy ci powiedzieć, że co by się nie stało, możesz na nas liczyć. Obiecujemy ci to, Klara!!! Ty kurwo!!!


Ledwo dojechał do domu, zadzwonił. Po cichutku, z łazienki, wyczerpany szpitalem i seksem, zadzwonił do Klary.


Klara? Twoja matka dzwoniła do mojej żony.


Klarze koniak zatrzymał się w gardle. Bała się, że nie przeżyje.


Moja matka? Moja matka? Moja matka?


Lisie, przestań! Żartowałem. Chciałem cię rozbawić. W tym tygodniu powiem żonie o nas, przysięgam ci. Na wszystkie świętości. Na największą świętość. Na świętość nad świętościami.



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (97) | dodaj komentarz

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  1 112 760  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

Klara

O mnie

Iza Kuna- ur. 25.11.1970 rok w Tomaszowie Mazowieckim. Aktorka. Absolwentka Szkoły Filmowej w Łodzi. Od 17 lat związana z Teatrem Polskim w Warszawie. Gościnnie występuje w teatrach : Narodowym, Na Woli, Polonii. Występuje w serialu "Barwy Szczęścia"(TVP2)i serialu "Szpilki na Giewoncie" (TV Polsat).
Zagrała jedną z głównych ról w filmach: "Lejdis" i "Idealny facet dla mojej dziewczyny" w reż. Tomka Koneckiego oraz w filmach: "33 sceny z życia" w reż. Małgorzaty Szumowskiej, "Galerianki" w reż. Katarzyny Rosłaniec, "Jak to jest być moją matką" w reż. Norah McGettigan, "Miłość na wybiegu" w reż. Krzysztofa Langa, "Lincz" w reż. Krzysztofa Łukaszewicza oraz w filmie "Śniadanie do łóżka" w reż. Krzysztofa Langa. Współautorka scenariusza " Czwarta Godzina" - nagroda HBO za najlepszy scenariusz filmu sensacyjnego w konkursie Hartley Merril 2004.

Polecam

  • Film "Poważny człowiek" reż.Joel i Ethan Coen
  • Film "Niedźwiadek" reż.Jan Hrebejk
  • Film "Piękność w opałach" reż.Jan Hrebejk
  • Film "Wszyscy inni" reż.Maren Ade
  • Film "Dom zły" reż.Wojciech Smarzowski
  • Film "Spotkanie" reż.Tom McCarthy
  • Film "Annie Hall" reż.Woody Allen
  • Film "Vicky Cristina Barcelona" reż.Woody Allen
  • Wszystkie filmy Woody Allen'a
  • Wszystkie filmy Pedro Almodóvar'a
  • Film "Fanny i Aleksander" reż.Ingmar Bergman
  • Film "Wyspa" reż.Pavel Lungin
  • Spektakl "Opowiadania Singera" w Teatrze Narodowym
  • Spektakl "Krum" w Teatrze Rozmaitości
  • Spektakl "Tlen" w Teatrze Rozmaitości
  • Spektakl "Taniec Delhi" w Teatrze Narodowym
  • Spektakl "Persona.Marilyn" w Teatrze Dramatycznym
  • Książka "Dziedzictwo" Philipa Rotha
  • Książka "Gotland" Mariusza Szczygła
  • Książka "Dzienniki" Jarosława Iwaszkiewicza
  • Książka "Ocean morze" Alessandro Baricco
  • Książka "Spisek przeciwko Ameryce" Philipa Rotha
  • Książka "Po śniadaniu" Eustachego Rylskiego

    Subskrypcja

    Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

    Statystyki

    Odwiedziny: 1112760
    Wpisy
    • liczba: 119

    Lubię to

    Więcej w serwisach WP

    Wiadomości

    Bloog.pl