Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 841 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Leć, Aleks, leć!

piątek, 26 lutego 2010 9:15

Ojej, krewetki, kochanie. Jak miło... Otwórz winko, proszę. Dzieci w pokoju?


Mhm...


To ja szybki prysznic, szybki całus i... Pogłośnij proszę! Jestem pewien, że będzie srebro. Na złoto nie ma szans. Możesz sprzątnąć matę?


Mhm...


Ty jesteś obrażona na mnie?


Nie.


To co tak siedzisz?


Wyciszona jestem, po jodze.


Obrażona, obrażona, widzę. Nie mogłem wcześniej. Chciałem, ale nie mogłem.


Tata! Tata!


Cześć. Cześć. Nie ma co jeść... Myjcie ręce i do telewizora. Będzie srebro. Będzie srebro. Prysznic... A w łazience zrobiło mu się smutno. Tak smutno, że zanim się rozpłakał, puścił wodę i zadzwonił.


Lisie? Będzie srebro, nie?


Nie będzie.


Ojej, lis obrażony.


Smutny.


No wiem. Ale ja lisa kocham bardzo.


Wiem, wiem.


Ale ty jesteś złoty lis, tak? Kupimy lisowi złoty pierścionek, tak?


Głodna jestem.


Ja też, lisie. Jutro pójdziemy na sushi, lisie.


Krewetki chciałabym.


Co tylko chcesz. Zadzwonię za pół godzinki, dobrze?


Kocham cię, Aleks.


Nie, nie. To ja ciebie kocham.


I rozpłakał się. Nikt tego nie wie, kurwa. Nikt. Ile go to kosztuje. Ta woda zimna, ciepła, ciepła, zimna, leć, Adam, leć, będzie złoto, będzie sushi, będzie joga, mata, matko jedyna, prysznic... I te małe rączki na szybie od łazienki. Tak. Dzieci. Są najważniejsze.


Wychodzę!


Pogłośnij! Leć, Adam, leć!!! Możesz mi nalać wina?


Jakie pyszne krewetki! Dziękuję, kochana.


Za dużo majonezu.


Super są. Leć Adam, leć!!! Smaczne to wino! Nie cieszysz się? Mamy medal!


To dopiero pierwsza seria.


Czy ty musisz tak krakać? Przecież skoczył najdalej.


To dopiero pierwszy skok.


Przestań! Jezu, co kraczesz? Dzieci do pokoju!


Ale są skoki.


Zawołamy was.


Czy ty możesz przestać?... Co cię ugryzło? Co on pierwszy raz skacze? Że się spóźniłem, tak? Przecież ja pracuję, foczko.


Nie lubię tego.


Co ci się dzieje? Ty się nie cieszysz? Poczekaj, Ammann...  Pogłośnij. Kto kombinował przy telewizorze? No i widzisz... No, ale jego nikt nie przeskoczy.


Ty go przeskoczysz, Aleks.


Proszę?


Jestem w ciąży, Aleks.


Proszę?



Podziel się
oceń
0
1

komentarze (27) | dodaj komentarz

Śnieg.

środa, 17 lutego 2010 10:51

Zakopałem się, lisie.


Aleks... Chcę wyjechać.


No nie wyjedziesz, lisie! Całkiem się zakopałem!


Chcę wyjechać!, Klara rozpłakała się.


No jak, lisie?, Aleks był bliski płaczu. Poczekaj tu! Nie płacz! Popchnę go... Nie płacz lisie, bo mi serce pęknie.


Chcę wyjechać stąd, Aleks. Chcę wyjechać na zawsze... Klara wyjęła z torebki żołądkową gorzką. Chcesz?


Nie, prowadzę, Klara.


Co prowadzisz , idioto? Przecież się zakopałeś.


To poproszę.


Po pierwszym łyku zakopali się jeszcze bardziej.


Gdzie?


Wszystko jedno.


W góry?


Do miasta.


Ale, przepraszam cię, lisie... Mogę jeszcze?... Ale do jakiego miasta?


Dużego, Aleks. Żeby było dużo ludzi.


Dlaczego, lisie?


Bo się duszę. I zakrztusiła się. O tak, widzisz? Tak się duszę tutaj... I zaczęła się dusić.


Klara, na litość boską! Jedźmy na pogotowie!


To jedź, idioto!


Chcesz ode mnie uciec?


Od ciebie? Aleks, jak mogłabym cię zostawić samego w taki śnieg?


Wiem, lisie, wiem... Powiem żonie, obiecuję ci.


Nie, nie musisz. Po co ją denerwować?


Jak to, chcesz wyjechać?


Nie wiem, Aleks. I zaczęła płakać. Nie mam dzieci, praca mnie nie cieszy, mieszkanie mnie nie cieszy, kot niedługo zdechnie.


Ile ma?


Siedem.


No tak...


Co ty możesz wiedzieć, Aleks.


Zapadali się, wciąż się zapadali...


Ta zwykła żołądkowa jest chyba najlepsza, nie?


Miętowa też jest w porzo.


W porzo?... Aleks, skąd ty znasz takie słowa?


Taki jestem dumny z ciebie, lisie, że tak cię gdzieś gna, że tyle chcesz.


Nie wkurwiaj mnie, Aleks!


A co z mamą, lisie?


Mama niedługo umrze.


Ile ma?


Siedemdziesiąt pięć.


No tak... (tu zaniósł się od śmiechu nie wiadomo dlaczego)


Co ty możesz wiedzieć, Aleks.


Aleks zakopywał się coraz bardziej...


Nie możemy się ruszyć, co?... Jakie to jest dziwne, dwoje ludzi i nie mogą ruszyć. No i śmiejesz się, lisie...


Zamknij się, Aleks! Nie rozumiesz mnie, więc się zamknij!


Pójdziemy jutro do Filharmonii, lisie. Przemyślisz wszystko, uspokoisz się.


Jestem spokojna, Aleks.


Podobno Marta Argerich odwołała koncert?


Chcesz zagrać, Aleks?


Nie śmiej się ze mnie, lisie.


Mogę albo się powiesić, albo wyjechać.


Na długo lisie?


Na zawsze.


Ale dzieci zostają ze mną.


My nie mamy dzieci, Aleks.


Co ty możesz wiedzieć, Klara...



Podziel się
oceń
0
1

komentarze (15) | dodaj komentarz

Oko, włos, ząb.

czwartek, 11 lutego 2010 10:13

Już jest luty, Klara. A ja nie mam kalendarza!


Przywiozę ci, mamo.


Kiedy ty mi przywieziesz?


Na Walentynki, mamo.


Walentynki... Ty mi takie Walentynki zrobiłaś, że ja się na ulicę wstydzę wychodzić.


Mamo, to jest twój problem!


Nie mamy o czym rozmawiać, Klara! Ja nie wiem, co ty robisz, gdzie pracujesz... Nic. Ktoś mnie pyta, a ja buzia w ciup. Udaję, że mi się spieszy i idę. Ale ludzie i tak widzą, że człowiek ma oczy pełne łez... Co, ja nie widzę, że widzą?


Co ty gadasz, mamo? Ty mnie zapytałaś kiedyś, co ja robię? To ja ci ostatnio wysyłałam swoje zdjęcia z gór. To powiedziałaś mi, że ciebie nie interesują moje zdjęcia.


Ale pokazałam komuś. I wszyscy, każdy, kto widział, mówi, że ty coś musisz brać, bo masz takie oczy zaćpane. A ja ci całe życie mówiłam, że u kobiety najważniejsze oko, włos, ząb.


A co poza tym u ciebie, mamo?


Nic. Na każdym zdjęciu jak narkomanka. Tak samo, jak twoja przyjaciółka. Tylko, że ona włosy ma odgarnięte na bok. Przynajmniej widać oko.


Niedobrze mi, mamo. Muszę kończyć.


Pij więcej, to ci będzie dobrze! Pani Zosi córka to zawsze jakby od fryzjera wyszła. I uśmiech na miejscu, i...


Pa, mamo! Do lutego!


Klara spojrzał na siebie. Oko czerwone, ząb czerwony, włos dęba. Jak ona wszystko wie...


Halo! Wronka? Ty masz nasze zdjęcia z gór?


Mam. Niestety.


Czemu?


Ty widziałaś, jak ja tam wyszłam? Jak narkomanka. Od wczoraj mam  dietę białkową, samo mięso. Pierdolę to, ja nie mogę tak wyglądać w wieku 40 lat!


Myślisz?


Ty zresztą też. Musisz coś z włosami zrobić.


A jednak...


I od dawna ci miałam powiedzieć, ale...


Ale co?


Tylko nie obrażaj się, bo przyjaciele są od tego, tak?... Powieki sobie zrób. Moim zdaniem, powinnaś. Masz opadające powieki. Zrób sobie operację.  Gdyby mi opadały, to bym sobie zrobiła. Ale ponieważ mi nie opadają, więc nie robię. Ale ty sobie zrób. To chyba nie jest jakieś bardzo niebezpieczne?


Wronka, ty coś brałaś?


Nie, chyba to mięso tak na mnie działa. Wiesz, ja mówię to, czego nie chcę, wiesz? To mi się tak samo układa. Ja cię bardzo przepraszam, Klara, ale ja mam jakąś depresję, jakieś lęki. Opadające powieki są teraz naprawdę do zrobienia, Klara. Nie mogę schudnąć, muszę kończyć, Klara. Muszę ze sobą skończyć...


Wronka...


Halo? Aleks?... Możesz rozmawiać?


Tak, tak, oczywiście, mów, tak, tak. Co się stało, lisie? Czemu płaczesz?


Aleks...


Ale nie płacz, lisie, tylko powiedz wyraźnie.


Aleks...


Ale spokojnie, lisie, no już...


Czy ja wyglądam bardzo źle?


Lisie, co ty mówisz? Ja ci ten nos zoperuję, nie martw się. Tylko jedno twoje słowo.


Ale oprócz nosa, Aleks...


Oprócz nosa, lisie, to cię kocham.


Aleks, jestem taka brzydka!


Co się stało, lisie? Kupić ci coś?


Szczyptę rumu... i cyjanek.


Lisie, jak chcesz, to ja cię umówię dziś na jakiś zabieg. Idź do fryzjera może. Tobie jest tak ładnie w ciemnych włosach, tak ładnie, no bardzo ładnie...


Dlaczego do fryzjera? Co jest nie tak z moimi włosami?


Lisie, wszystko jest dobrze. Po prostu myślę, jak ci poprawić nastrój.


Nie wkurwiaj mnie, Aleks!


A może chcesz wybielić sobie ząbki? Chce lis?


Mam czarne zęby, tak? Od wina, tak? Ty mi to teraz mówisz? A może powinnam jeszcze zrobić sobie liposukcję? A może od razu sekcję zwłok? Odpierdol się ode mnie!


Lisie, co się z tobą dzieje?


Swojej żonie wybiel! Zęby! Halluksy! I w ogóle ją wybiel, żeby się wymydliła na pianę!


Klara upadła ciężko na fotel, podniosła ciężki jak węgiel kieliszek czerwonego wina, potem powiekę jedną, potem drugą, potem podniosła telefon i zadzwoniła:


Mamo? To wszystko twoja wina! Obcięłaś mnie, jak miałam pięć miesięcy i dlatego mam takie słabe włosy. Zgubiłaś mi aparat na zęby nad morzem, dlatego na dole mam krzywe. Oczy mi opadają, bo od małego nie mogłam patrzeć na twoją depresję poporodową. Ja się dziwię, że ty mnie do piekarnika nie włożyłaś, jak miałam katar.


Kalendarz... Kiedy mi przywieziesz?



Podziel się
oceń
0
1

komentarze (23) | dodaj komentarz

Pola.

poniedziałek, 01 lutego 2010 10:13

Wronka?... Przepraszam cię, nie mogę rozmawiać teraz. Aleks właśnie wchodzi ze swoją córeczką.


Aleks przyszedł z dzieckiem?!


Wronka, nie mogę teraz...


Klara!


Cześć, kochanie!... Cześć, Aleks!


Cześć, Klara! 


Cześć!


Dzień dobry. Powiedz pani „dzień dobry".


Dzień dobry.


Mam na imię Klara, a ty?


Pola.


Głośniej, Pola.


Pola. A tata ma czkawkę!


Przepraszam, czknął Aleks.


Rozbierzcie się, proszę. I chodźcie do pokoju. Zatkaj sobie nos, Aleks!  Pokaż Poli kotka, tylko uważaj na niego. To wariat.


Wariat?... Mała dziewczynka Pola roześmiała się.


Aleks nie mógł złapać oddechu, ale resztką sił wyrzęził Klarze na ucho: Nie mów tak. Wiesz, mała wszystko łapie.


Napijesz się czegoś, Pola?


A co jest?


Pola... Aleks czknął z całych sił. Przepraszam.


Pola zaśmiała się perliście.


Tata ma czkawkę cały czas.


Daj jej spokój, Aleks. Mam wodę, colę, wino..


To nie.


Nie, dziękuję, Pola!... Aleks wciąż trzymał się za nos.


Nie, dziękuję. Mogę to?


Cukierki! Oczywiście.


Nie możesz, Pola. Będziesz gruba.


Spójrz na siebie, Aleks. Możesz, kochanie.


Nie zwracaj mi uwagi przy dziecku!, Aleks nie oddychał już dobre kilka minut.


A nie będę gruba?


Będziesz. Ale będziesz tak śliczna, tak śliczna... Jeszcze ładniejsza niż teraz.


To poproszę. Pani nie ma córeczki?


Nie, kochanie.


Aleks czkał jak tkaczka.


Wiesz co, Aleks? Wyjdź może.


A mojej mamie zepsuła się suszarka!


Oj, to pewnie jej smutno.


Chciałem, żeby Pola do ciebie przyszła.


Wiem, Aleks.


Chciałem, żebyś poznała Polę.


Wiem, Aleks, wiem. Tak mi przykro.


Moja mamusia też pije wino.


Wszystkie mamusie piją wino, kochanie. Taki już los mamusi.


Ale ja nie lubię wina. Ma się takie czarne zęby. A jak się ma czarne zęby, to się idzie do takiego domu, gdzie są same macochy!


Co ty mówisz, Pola?


Tata! Cały czas masz! Mogę to?


Oczywiście, kochanie! Pomalować cię?


Tak! Tak! Tak!


Tak, poproszę!, poprosił Aleks i czknął.


Zobacz, najpierw pomalujemy oczy... Masz zielone, to zielony będzie idealny. Potem usteczka, o tak... Troszeczkę różu.


Żebym nie miała takiej grubej buzi?


Dokładnie!


Mama tak zawsze mówi.


I rzęsy...


Na Audrey Hepburn!


Dokładnie!


Mama tak zawsze mówi.


Będziesz królową balu! Zobaczysz! Najpiękniejsza!


A pożyczy mi pani kota?


A oddasz?


Tata odda. Tata!


Jestem w łazience, Pola!


Tata płacze?


Nie, dlaczego?


Bije się głową o ścianę?


Nie, dlaczego? Ma czkawkę...


A pani jest dobra czy zła?


Dobra.


Tak, tak. Pani ma ładne zęby. Przyjdzie pani do nas kiedyś?


Jak mnie tatuś zaprosi...


O, już jestem. Już mi przeszła, skubana... Będziemy się zbierać. Podziękuj, Pola, ładnie.


Już?, szepnęła Klara.


Podziękuj, Pola!


Dziękuję.


Podaj rączkę... Nie tą! O tak.


Do widzenia!


Do widzenia, kochanie. Do widzenia, Aleks.


Do widzenia, Klara. I czknął. Kurwa, znowu... Przyjdę potem... Czknięcie. Chcesz?... Czknięcie.


Tak. Poproszę.


Kupić ci coś?


Nie dziękuję.


Kocham cię, Klara... Czknięcie.


Dziękuję. Poproszę.


Czknięcie.



Podziel się
oceń
0
1

komentarze (22) | dodaj komentarz

piątek, 22 września 2017

Licznik odwiedzin:  0  

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728

Klara

O mnie

Iza Kuna- ur. 25.11.1970 rok w Tomaszowie Mazowieckim. Aktorka. Absolwentka Szkoły Filmowej w Łodzi. Od 17 lat związana z Teatrem Polskim w Warszawie. Gościnnie występuje w teatrach : Narodowym, Na Woli, Polonii. Występuje w serialu "Barwy Szczęścia"(TVP2)i serialu "Szpilki na Giewoncie" (TV Polsat).
Zagrała jedną z głównych ról w filmach: "Lejdis" i "Idealny facet dla mojej dziewczyny" w reż. Tomka Koneckiego oraz w filmach: "33 sceny z życia" w reż. Małgorzaty Szumowskiej, "Galerianki" w reż. Katarzyny Rosłaniec, "Jak to jest być moją matką" w reż. Norah McGettigan, "Miłość na wybiegu" w reż. Krzysztofa Langa, "Lincz" w reż. Krzysztofa Łukaszewicza oraz w filmie "Śniadanie do łóżka" w reż. Krzysztofa Langa. Współautorka scenariusza " Czwarta Godzina" - nagroda HBO za najlepszy scenariusz filmu sensacyjnego w konkursie Hartley Merril 2004.

Polecam

  • Film "Poważny człowiek" reż.Joel i Ethan Coen
  • Film "Niedźwiadek" reż.Jan Hrebejk
  • Film "Piękność w opałach" reż.Jan Hrebejk
  • Film "Wszyscy inni" reż.Maren Ade
  • Film "Dom zły" reż.Wojciech Smarzowski
  • Film "Spotkanie" reż.Tom McCarthy
  • Film "Annie Hall" reż.Woody Allen
  • Film "Vicky Cristina Barcelona" reż.Woody Allen
  • Wszystkie filmy Woody Allen'a
  • Wszystkie filmy Pedro Almodóvar'a
  • Film "Fanny i Aleksander" reż.Ingmar Bergman
  • Film "Wyspa" reż.Pavel Lungin
  • Spektakl "Opowiadania Singera" w Teatrze Narodowym
  • Spektakl "Krum" w Teatrze Rozmaitości
  • Spektakl "Tlen" w Teatrze Rozmaitości
  • Spektakl "Taniec Delhi" w Teatrze Narodowym
  • Spektakl "Persona.Marilyn" w Teatrze Dramatycznym
  • Książka "Dziedzictwo" Philipa Rotha
  • Książka "Gotland" Mariusza Szczygła
  • Książka "Dzienniki" Jarosława Iwaszkiewicza
  • Książka "Ocean morze" Alessandro Baricco
  • Książka "Spisek przeciwko Ameryce" Philipa Rotha
  • Książka "Po śniadaniu" Eustachego Rylskiego

    Subskrypcja

    Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

    Statystyki

    Odwiedziny: 1115891
    Wpisy
    • liczba: 119

    Lubię to

    Więcej w serwisach WP

    Wiadomości

    Pytamy.pl