Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 841 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Jesteś szalona.

środa, 28 kwietnia 2010 9:43

Wronka, ja ją tak kocham, tak ją kocham! Aleks miał oczy pełne łez i pełen kieliszek czystej wódki.


To się z nią ożeń!, Wronka miała czerwone paznokcie i wciąż tego samego narzeczonego.


Ożenię się. Aleks miał plan.


Kiedy?


Niedługo. Zobacz, jaka ona jest piękna. Jak ona tańczy.


Jak ona płacze przez ciebie.


Wiem, Wronka.


Wiem, Wronka, wiem, wiem... Spierdalaj z takimi tekstami, Aleks. Nie mogę patrzeć na ciebie, wiesz?


Klara miała odkryte plecy, chociaż było chłodno.


Kocham cię, Aleks! Krzyknęła z ramion kogoś tam.


Ja ciebie też, kochana! Zatańcz ze mną!


Siedź, kurwa! Wronka też miała plan i nie miała narzeczonego. Miał dyżur. Kiedy zamierzasz powiedzieć swojej żonie?


Powiem, Wronka. Powiem.


Marnujesz jej życie, wiesz? Wronka nachyliła się do Aleksa.


Wiem. Marnuję swoje. Aleks nachylił się do kieliszka.


Gówno mnie to obchodzi.


Aleks, chodź zatańcz ze mną! Klara się przechyliła


Siedź, powiedziałam! Wiesz, dlaczego jestem z Jurkiem? Bo go kocham. Bo on mnie kocha, rozumiesz?


Mam dzieci, Wronka. To jest najgorsze.


To je utop, Aleks, jak ci tak przeszkadzają. Ja nie chciałam mieć dzieci i nie mam. Teraz z Jurkiem mogę mieć, tak myślę. Ale ja go kocham, Aleks, a ty jesteś świnia, wiesz? Ślinisz się cały. Świnia. Świnia. Świnia.


Aleks, chodź, kochany, zatańcz! Zobacz, jak tańczę! Dla ciebie!


Siedź, kurwa!


Zaraz!


Aleks, zostaw ją, bo ona nie ma nic prócz ciebie.


Ale ja ją kocham. Nie możemy bez siebie żyć. Ona nie chce, żeby mnie  nie było. Ty znasz Jurka ile? Pół roku. Ja wam życzę jak najlepiej, ale my się znamy siedem lat. Siedem lat, Wronka! Jestem z nią dzień w dzień, jestem przy niej, nie mam nic poza nią, ty nie wiesz o nas wszystkiego...


Chodź, Aleks! Klara dotykała się po ciele.


Ale boję się. Boję się o dzieci, boję się, co będzie...


A ja się nie boję, Aleks. Nie boję się, bo wiem, że chcę być z nim do końca życia!


Ja wiem, że z nią będę kiedyś. Wiem to. To jest coś więcej. Wy wszyscy jesteście głupi ludzie!


Aleks, jestem szalona, chodź!


I poszedł.


Jesteś szalona, mówię ci. Zawsze nią byłaś, skończ już wreszcie śnić. Nie jesteś aniołem, mówię ci. Jesteś szalona... Nucił i się pocił. Ale kochał naprawdę. Aż żal było patrzeć. Dlatego Wronka ukryła twarz w dłoniach. Kochała Jurka bardzo, chciała z nim mieszkać do końca życia bardzo. Tylko czemu nie była tak szczęśliwa jak Klara? Czemu nie tańczyła tak, jak Klara? Czemu było jej trochę smutno, a nawet bardzo?


Wronka, chodź! Jestem szalona! Chodź, Wronka! Krzyczała Klara i darła się na całą salę. Upadała co chwilę na podłogę i Aleks ja podnosił. Upadała i ją podnosił. Potem tylko krzyknął:


Niech siedzi, kurwa! Niech siedzi!



Podziel się
oceń
0
1

komentarze (26) | dodaj komentarz

Wspomnienie.

poniedziałek, 19 kwietnia 2010 10:12

Wrzucił torbę, całą ze skóry, na górną półkę i odetchnął z ulgą. Ciężka.


Pomóc pani?


Tak, poproszę, uśmiechnęła się Klara.


Usiadł naprzeciw niej. Przy oknie. Tyłem do kierunku jazdy. Będzie rzygał, pomyślała. Był blady jak ściana. Za młody pomyślała. Za chudy.  „Człowiek nigdy nie jest za chudy", mawiała pani Zosia.


I nagle kap, kap, kap, na twarz Klary.


Oj, co to?... To nic, to z mojej torby, uśmiechnęła się Klara. Z moich kółek, woda, deszcz, mokra nawierzchnia, no wie pan...


A to nie pan przecież, to malowane dziecko.


No wiem, powiedział.


Pierwszy telefon odebrał po pięciu minutach. Była piąta pięć. Rano.


Ja pierdolę, ale będę miała podróż, Klara się załamała.


Tak... Jestem... Będę... Tak...


Ładny, pomyślała. Spać. Uśmiechnęła się. Nie uśmiechnął się. Chciałaby mieć taki telefon, taki piękny. Muszę powiedzieć Aleksowi. Uśmiechnęła się. Nie uśmiechnął się.


I znowu wibracje. Zbladł.


Halo? Wszystko jedno, dwa dania, deser... Ryba nie. To niech nie jedzą.


Zbladł. Ruszyli.


Kawa. Herbata. Napoje.


Wino?


Nie ma, niestety.


Poprosił kawę. Ohyda. Wyciągnął z torby słodzik małymi rączkami. Kap. Kap. Kap.


Klara wyciągnęła krówki. Poczęstuje się pan?


Nie, dziękuję.


Ciągną się.


Dziękuję, nie!


Ja pierdolę, ale podróż, pomyślała Klara. Pociągnęła. Spać.


Za krótkie paznokcie. Obgryza. Dziennik. Pamiętnik. Chciałaby mieć takie ładne pióro. Powie Aleksowi. Pisze. Telefon.


Tak?... Czterdzieści cztery i piątka dzieci. Dzieci osobno. Tak.


Czterdzieści cztery? Klara uśmiechnęła się. Przepraszam. Nie chcę podsłuchiwać, ale mówi pan tak głośno.


Małe rączki po dzienniku. Liszt. Zbladł jeszcze bardziej i wyszedł na korytarz.


Ale podróż, ja pierdolę. Klara nie miała do kogo zadzwonić. Wronka śpi. Aleks śpi. A co tam, podkurwię go trochę.


Mogę otworzyć drzwi? Żeby był przewiew.


Nie otwierać!... Przepraszam, to nie do pani.


Rączki do buzi. Rączki do góry. Cisza.


I znowu siada przy oknie. Noga na nogę. But skórzany, klasą podszyty. Telefon.


Nie, nie czerwone! Nie, białe też nie. Mogą być. Różne kolory. Rączki do buzi i po buzi kap, kap, kap.


Źle się pan czuje?


To z kółek mojej walizki, to samo, widzi pani?


Ale podróż... pomyślała Klara.


Przytulić pana?


Nie, dziękuję.


Przytulę.


Mama mi umarła. Wczoraj. Dzwonią w sprawie stypy. Telefon.


Nie, nie „mamusi", „mamuni". Najukochańszej mamuni, Stach... Ja pierdolę, ale podróż!... I rozpłakał się.



Podziel się
oceń
0
1

komentarze (18) | dodaj komentarz

Iluzjonista.

piątek, 09 kwietnia 2010 9:30


Zabieraj swoje pieniądze!


Jakie pieniądze, lisie...


Na kawałki je porwę, zobacz!!! Na kawałeczki!


Lisie, proszę cię...


Włożyłeś mi pod serwetkę pieniądze! Widziałam!


Ale tu nic nie ma, lisie, zobacz. Tu są tylko bilety tramwajowe. O, popatrz! Dwudziestominutowy.


Nie chcę pieniędzy, Aleks. Chcę, żebyś mnie kochał, żebyś ze mną był. Były tu przed chwilą, widziałam...


Bilety, lisie. To są bilety, zobacz... I spod serwetki wyciągał wciąż nowe i nowe. Cały plik.


Wszystkie ulgowe.


Wow... Klara była pod wrażeniem, aż się położyła. Położył się też Aleks.


Nie chcę pieniędzy.


Wiem, lisie, wiem. Nie ma pieniędzy.


Koło północy zapalił świeczki. Brał ogień do ręki i śmiał się. Klarze wróciły rumieńce.


Aleks, przestań! Poparzysz się!


Spróbuj, lisie!


Aleks przesuwał dłonią to w jedną, to w drugą stronę w samiuteńkim ogniu.


Zobacz, lisie, jakie to łatwe...


Klara upiła łyk czerwonego wina i spróbowała.


Ała! Boli!... I zaczęła płakać. Ja pierdolę! Boli mnie!


A mnie nie, widzisz?


To jakiś trik. Prawda, Aleks?


To jest kwestia techniki. Zobacz lisie! I ogień zmienił się nagle w gołębia.


Ała! Ja pierdolę, Aleks! Gdzie się tego nauczyłeś? Wypuść go! No wypuść, bo mi nasra!


Lisie...


Aleks, ty potrafisz takie cuda! Możesz zrobić tak, żebym cię przestała kochać?


Nie zaczynaj, lisie...


Proszę cię... Nie możesz wytrząsnąć czegoś z rękawa?


Mogę.


I nagle z rękawa Aleksa wyskoczył królik, cały czarny.


Kochasz mnie, Klara?


Trochę mniej, dziękuję.


I znowu hyc, z rękawa wyskoczył królik, cały biały.


A teraz kochasz?


Jeszcze mniej, dziękuję. A ja chcę sukienkę! Czerwoną!


Proszę! Oto sukienka!


Jaka piękna! Mój rozmiar! I okulary! Dzięki, Aleks! I buciki!


Buciki musisz sobie kupić sama, lisie.


Jak to?


Tak to.


Gdzie są te bilety?


U mnie w spodniach, lisie. Musisz je znaleźć... O tak, grzeczna dziewczynka. Już mamy bilety. A teraz te bilety zamienimy w...


Ale bilety nic, ani drgną.


No zmień je!


Zmieniam!


Gdzie zmieniasz? Ciągle są bilety!


No widzę przecież! Ulgowe!


No poruszaj rękawem!


Ruszam!


Drugim!


Ruszam!


Oddaj mi moje pieniądze! Gdzie jest moja sukienka? Moje okulary! Wszystko zniknęło.


No widzę, lisie. Ale naprawdę, nie wiem, jak to się stało.


Ty gnoju! Ty magiku popieprzony!


Naprawdę nie wiem.


Znikaj ty gnoju!


I zniknął.



Podziel się
oceń
0
1

komentarze (11) | dodaj komentarz

Dół.

czwartek, 01 kwietnia 2010 14:01

Jestem wydmuszką, w której nic nie siedzi, Klara... Ja potrzebuję źródła, inspiracji, światła.


Chodzisz na terapię.


No właśnie nie. Widzisz, to jest słaba sytuacja. Pan mi mówi, że raz w tygodniu, ja mu wierzę, on ma wakacje, ja muszę mieć wakacje z nim, wiesz, to jest słabe.


To jest też terapia, Wronka.


Wiem, wiem.


A Jurek ci nie pomaga?


Pomaga. Bardzo... Nieważne zresztą.


Masz katar?


Oj, tam. Z tą terapią to jest bez sensu, Klara. Ja nie mam dziecka, nie mam męża, nie mam celu, Klara. Nie mam celu, nie mam gustu nawet, nic na wiosnę nie mam.


Byłaś w teatrze.


Widzisz, widzisz, teatr. Ja zobaczyłam sztukę. Genialna. Jurek twierdzi beznadziejna. Ja nie rozumiem tego, rozumiesz? On mnie nie rozumie, on nie czuje tego, co ja.


Nie musi.


Musi, kurwa! Bo ja mam czterdzieści lat i on musi!


Nie musi.


Musi, kurwa! Właśnie, że musi. Ja nie muszę. Ja nie mam żadnej sprawy do załatwienia, rozumiesz? Nie mam matki, ojca, kochanka, żony kochanka, dziecka, nic, kurwa, nic nie mam.


Na terapii ci coś wyjdzie.


Nie wyjdzie, mam raz w tygodniu, gówno mi wyjdzie. Chodzę tak, wiesz, żeby nie mieć pretensji do siebie.


Czego ty chcesz, Wronka?


No właśnie, czego?


Ty wiesz, czego?


No nie wiem, właśnie. Wiem, że się zapadam, Klara. Że mam czterdzieści lat i się zapadam, lecę w dół, Klara. I powiem ci, sama sobie zjeżdżam, sama.


Jak ci mogę pomóc?


Nienawidzę takich pytań!


Co robisz w święta?


Nic. Kopię dół, Klara, dół.


Ale w Warszawie?


Tak, tak, tak, po ludzku. Ale najchętniej bym została sama. Żeby mnie zostawił. Żeby mu się coś stało.


Co ty chrzanisz, Wronka?


No wiem. Ale chciałabym być sama. Nie dziw się, kochana. Mam straszny dół. A wiesz, co jest najgorsze? Że my tak żartujemy, że tak się śmiejemy, ty ze mnie, ja z ciebie, ty dla mnie, dla ciebie. A ja mam do ciebie żal, Klara, że ty nie widzisz, co się ze mną dzieje, że ja mam dół.


Co ty gadasz, przecież widzę.


Trzy razy do ciebie dzwoniłam dzisiaj.


Wiem, przepraszam.


Nie ma za co, Klara. Chodzi o zasadę. Rozsypuję się, słyszysz? Jak Marylin Monroe.


Wronka, to tylko Wielkanoc. Możesz ją spędzić ze mną.


No wiem. Nie jedziesz do matki?


Nie.


Z Aleksem do Portugalii?


Nie.


Masz dół?


Mam, Wronka.


Przysięgnij się.


Przysięgam.



Podziel się
oceń
0
1

komentarze (25) | dodaj komentarz

piątek, 22 września 2017

Licznik odwiedzin:  1 115 905  

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Klara

O mnie

Iza Kuna- ur. 25.11.1970 rok w Tomaszowie Mazowieckim. Aktorka. Absolwentka Szkoły Filmowej w Łodzi. Od 17 lat związana z Teatrem Polskim w Warszawie. Gościnnie występuje w teatrach : Narodowym, Na Woli, Polonii. Występuje w serialu "Barwy Szczęścia"(TVP2)i serialu "Szpilki na Giewoncie" (TV Polsat).
Zagrała jedną z głównych ról w filmach: "Lejdis" i "Idealny facet dla mojej dziewczyny" w reż. Tomka Koneckiego oraz w filmach: "33 sceny z życia" w reż. Małgorzaty Szumowskiej, "Galerianki" w reż. Katarzyny Rosłaniec, "Jak to jest być moją matką" w reż. Norah McGettigan, "Miłość na wybiegu" w reż. Krzysztofa Langa, "Lincz" w reż. Krzysztofa Łukaszewicza oraz w filmie "Śniadanie do łóżka" w reż. Krzysztofa Langa. Współautorka scenariusza " Czwarta Godzina" - nagroda HBO za najlepszy scenariusz filmu sensacyjnego w konkursie Hartley Merril 2004.

Polecam

  • Film "Poważny człowiek" reż.Joel i Ethan Coen
  • Film "Niedźwiadek" reż.Jan Hrebejk
  • Film "Piękność w opałach" reż.Jan Hrebejk
  • Film "Wszyscy inni" reż.Maren Ade
  • Film "Dom zły" reż.Wojciech Smarzowski
  • Film "Spotkanie" reż.Tom McCarthy
  • Film "Annie Hall" reż.Woody Allen
  • Film "Vicky Cristina Barcelona" reż.Woody Allen
  • Wszystkie filmy Woody Allen'a
  • Wszystkie filmy Pedro Almodóvar'a
  • Film "Fanny i Aleksander" reż.Ingmar Bergman
  • Film "Wyspa" reż.Pavel Lungin
  • Spektakl "Opowiadania Singera" w Teatrze Narodowym
  • Spektakl "Krum" w Teatrze Rozmaitości
  • Spektakl "Tlen" w Teatrze Rozmaitości
  • Spektakl "Taniec Delhi" w Teatrze Narodowym
  • Spektakl "Persona.Marilyn" w Teatrze Dramatycznym
  • Książka "Dziedzictwo" Philipa Rotha
  • Książka "Gotland" Mariusza Szczygła
  • Książka "Dzienniki" Jarosława Iwaszkiewicza
  • Książka "Ocean morze" Alessandro Baricco
  • Książka "Spisek przeciwko Ameryce" Philipa Rotha
  • Książka "Po śniadaniu" Eustachego Rylskiego

    Subskrypcja

    Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

    Statystyki

    Odwiedziny: 1115905
    Wpisy
    • liczba: 119

    Lubię to

    Więcej w serwisach WP

    Wiadomości

    Pytamy.pl