Bloog Wirtualna Polska
Są 1 254 303 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Dzień Matki, czyli innego końca świata nie będzie

wtorek, 27 maja 2008 10:13

OSOBY:

Matka Julii, 60 lat, lekarz internista
Matka Wandy, 59 lat, aktorka
Matka Zosi, 60 lat, księgowa
Matka Klary, 60 lat, matka


Umówiły się w „Bliźnie". Na picie. Kulturalne. Właściwie umówiły się do teatru, ale wszystkie się spóźniły. „Blizna" była knajpą na topie, z pięćdziesięcioma gwiazdkami. „Gdzie?", spytała Matka Julii. „W dupie", odpowiedziała matka Wandy. Więc się umówiły w „Bliźnie".


Matka Zosi:
Mnie to tak wkurwia, że się umawiasz i ona nigdy nie może.


Matka Julii:
Może nie może.

Matka Wandy (podnosząc kieliszek):
Za Dzień Matki! I żeby mój były mąż umarł!

Matka Zosi:
Żeby wrócił może... To może coś zagrasz nareszcie, a nie tylko kasa i kasa.

Matka Julii:
Oj, dajże ty jej spokój! Gra, co może. No Boże, co ona ma grać?! Niech zarabia przynajmniej. A propos, kupuję Julii mieszkanie.

Matka Wandy:
A przeprosiła cię chociaż za tamto?

Matka Julii:
Przeprosiła. Ty wiesz, co ona miała za życie... To twój były mąż, to jest Onasis. On ją nawet uderzył chyba raz, ostatnio mi powiedziała.

Matka Wandy:
Jurek ją bił?

Matka Julii:
Jezu, nie Jurek! Jurek pił. Zbyszek ja uderzył, zresztą nie wiem. Teraz stanęła na nogi, ma tego Tomka... Powiem wam, bardzo dobry chłopak , no i lekarz nareszcie.

Matka Zosi:
Ile to mieszkanie?

Matka Julii:
Dziewięćset tysięcy.

Matka Zosi:
Drogo, kurwa! Ja Zosi tylko kredyt wezmę, bo przecież ta się uparła na domek. I jeszcze w ciąży teraz... No ja się wykończę, mówię wam.

Matka Wandy:
Ja nic nie kupię Wandzie. Niech jej kupi ten jej pisarz, czy poeta, nie wiem... Byłym żonom kupił, jej też niech kupi, idiota.

Matka Julii:
Oj tam, nie kupisz... Sobie nie kupisz, jej kupisz.


Matka Wandy (podnosząc kieliszek):
Za nas!!!


Blizna. Kilka godzin później.


Matka Wandy (do matki Zosi):
Chytra jesteś, a się tego wypierasz. Do trumny wszystkiego nie zabierzesz.

Matka Julii:
Może się naprawdę źle czuje? Sama, do Klary nie zadzwoni, ani nic...

Matka Zosi:
Nie nie zadzwoni, tylko nie odbiera. Uparła się na tą dziewczynę, czy jak. Gdyby moja tak myślała, jak Klara... Jezus Maria, jeszcze jedno dziecko! Kto to wychowa?

Matka Wandy:
Ty.

Matka Julii:
Ale powiem wam, gdyby mnie Julka nie przeprosiła, to nie wiem... Nie kupię jej tego mieszkania. Wkurwię się i nie kupię.

Matka Wandy (podnosząc kieliszek):
Za żelazną konsekwencję! I za Klarę!

Matka Zosi, Matka Julii, Matka Wandy:
Za Klarę!!!


Mieszkanie Matki Klary. Włączony telewizor. Program telewizyjny. Wszyscy w telewizorze śpiewają. O matkach. Wszyscy płaczą. Matka Klary pije herbatę. Nie płacze.



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Noc Muzeów, czyli sezon na szparagi

poniedziałek, 19 maja 2008 9:54

    Klara miała 35 lat, więc kupiła sobie rower. I psa. I najnowsze dzieło Murakamiego. I „Gazetę Wyborczą" z „Co jest grane". Lubiła ten dodatek, bo kolega w podstawówce zawsze na pytanie „co jest grane", odpowiadał „tango buraczane". Kochała się w nim, więc miała dobre wspomnienia. Przynajmniej tyle.
    Jan miał 38 lat. Czytał Kinga. Słuchał Stinga. Uwielbiał Discovery i eklerki, i porto (z akcentem na porto). W wolnych chwilach nurkował. Nie miał dzieci. Nie miał wspomnień. Miał plan. Przynajmniej tyle.
    Klara była odważna. Napisała ogłoszenie. „Mam na imię Klara i 38 lat, jeśli chcesz ze mną spędzić Noc Muzeów, zadzwoń". Jan był nieśmiały, ale napił się porto i napisał smsa: „Tak. Chcę." I zatrzęsła się ziemia. I nadeszła noc. Spotkali się w kolejce do Muzeum Nurkowania. On miał ze sobą książkę „Marzenia senne dzieci" Junga. Po tym go poznała. Ona uśmiechnęła się. Po tym ją poznał. Ona go poczęstowała papierosem. On ją wodą mineralną z gazem. Ona odmówiła. On też. Ale się zawahał. W Muzeum Powstania Warszawskiego nic nie mówili. W Muzeum Sztuki Współczesnej ona go nadepnęła. Niechcący. Dotknął ją dopiero na Hożej, delikatnie. Pocałował w Muzeum Etnograficznym. Przed Zachętą zrobił jej zdjęcie telefonem. Nieostre. „Nieostre", powiedział. Ona rozpłakała się.

Ona: Przepraszam. Nie bierz tego do siebie. Jestem zdenerwowana po prostu. Coś mi się przypomniało. Przepraszam.


On: To ja przepraszam. Nie umiem robić zdjęć. Przepraszam. Chodźmy gdzieś usiąść. Usiądziemy może gdzieś. Przepraszam.

Usiedli.

Ona: Woda. Wino. Szparagi.

On: Porto. Porto. Porto. Szparagi. Przepraszam!

Ona : Nie przepraszaj!

On: Przepraszam! Lubię Warszawę. I Bydgoszcz. Tam jest zupełnie inna kultura. To jest zupełnie inny świat. Tam ludzie żyją inaczej.

Ona: A Toruń?

On: Nie mogę powiedzieć, że znam Toruń, ale... tak, podoba mi się. Lubię miasta polskie. Lubię. Porto.

Ona: Ja też. Najbardziej Trójmiasto. I Sopot. Sopot bardzo lubię.

On: O której odchodzi twoje metro?

Ona: O jedenastej.

On: To mamy jeszcze czas. Porto. Rachunek. Odprowadzę cię.

Ona: Lubię szparagi. Bardzo. Ale te mi nie smakowały. Lubię takie zwykłe szparagi. Bez niczego.

On: No to odprowadzę cię.

Ona: Takie zwykłe lubię. Po co te sosy były w ogóle? Pocałuj mnie!

On: Ciekawe, kto odpadł w „Jak oni śpiewają"?

Ona: Ciekawe. Pocałuj mnie!

On: Dobranoc.

Ona: Dobranoc.


Klara miała 35 lat i rzygała całą noc. Po szparagach. Jan miał 38 lat i pił całą noc. Porto.


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Morderstwo na Wyspie Sky

poniedziałek, 12 maja 2008 10:00

Weekend majowy. Szkocja.22.45

    Helen McDonald rzucała na nasze łóżka białe poszewki, a mnie już było niedobrze. Bo po pierwsze, białe to one były w trzydziestym ósmym, po drugie, Helen wyglądała, jak właścicielka sierocińca. I to ta najgorsza z najgorszych. Bałam się ruszyć, ale chyba Helen zauważyła, że nie wiem do czego służą te płachty. Prawie krzycząc zwróciła się do mnie: „It's a sleeping bag!"
    Ok. Ok., Helen. Jestem twoją sierotą. Tylko nie krzycz! Bij mnie nawet, tylko nie krzycz! Chudecki wyszedł przed domek, żeby się przewietrzyć, ale wyraźnie dygał. Nasz hostel (nie mylić z hotelem) nie miał niczego prócz nas i... Helen. Przed hostelem dwa konie i morze. Jednym słowem agroturystyka w Szkocji. Helen uśmiechnęła się, konie zarżały, zainkasowała funty, powiedziała, że przyjedzie jutro i zabierze nas na prom, po czym zniknęła. Ok., Helen. Ok. Nie nerwowo. Usiedliśmy przed domkiem. Człowiek naprawdę chciałby nie pić, ale nie może. Zaczęłam źle. Czytaliście „Z zimną krwią" Capote?... Wszyscy czytali. Nikt nie chciał pójść spać. Dramaturg nastraszył wszystkich, że Helen przyjedzie w nocy z trzema synami i z siekierą. No naprawdę, nie żebyśmy się na nią uwzięli, ale coś niepokojącego w niej było. Miała sto lat, siwe włosy, uśmiech Margaret Thatcher i piegi. No mnie się to akurat kojarzy źle.
    No i zaczęło się. Jako, że mieliśmy Dramaturga, więc była szansa, że Helen najpierw zabije jego. Albo przynajmniej go uwięzi, żeby napisał coś dla niej (że ja o tym nie pomyślałam). MISERY. Jezu! Oglądaliście?... W jednej chwili wyobraziłam sobie, jak Helen wiąże Dramaturga i postanowiłam, że już od jutra będę dla niego lepsza. Dramaturg miał nadzieję, że ona przyjedzie z córkami i wtedy nawet był w stanie związać siebie sam. Ja zdecydowanie wolałam synów. Chudecki na wszelki wypadek zawsze jest spakowany, więc i tym razem niby się śmiał, ale plecak miał przy sobie. Ale Chudecki jest prawie Włochem, więc Cosa Nostra to dla niego bułka z masłem. Nic nie chciał jeść (w razie strzelaniny ,tak myślę). Dzieci bawiły się w chowanego (mądre dzieciaki). Królowa (taka nasza koleżanka) robiła kanapki. Nie bała się niczego. W końcu Królowa...
    Zrobiło się ciemno. I zimno. Chudecki zaczął jeść. Niedobrze. Ktoś usłyszał, jak parkuje samochód. Jezu Helen!... Nie. Tupot nóg. Synowie Helen. Nie. Konie zaczęły uciekać. Nie, to nie Helen. Deszcz. Nie, to nie deszcz. Dramaturg znalazł księgę gości... Pustą. Jezu, wpisz coś, cokolwiek... Tupot nóg. Dramaturgowi drży ręka, ale pisze „Thank You, Helen". Dramaturg wie, co się ludziom podoba. Kto idzie spać? Entliczek pentliczek. Na kogo bęc?... Na Królową! Królowa śpi. Zasnęła. Chudecki dotyka jej ramienia. Jezu! Królowa nie śpi. Królowa nie żyje! Ktoś otruł Królową! Helen?... Czym nas częstowała Helen? Co jadła Królowa? W jej zimnej dłoni roztopiona czekoladka. Nie mogę uwierzyć. Skitrała czekoladę! Z nikim się nie podzieliła! Wieża na F6. Dobrze jej tak.
    Ciemno. Nic już nie widzę. Gdzie jest Dramaturg? Na ziemi rzucona księga gości. I tylko te czerwone litery „Thank You, Helen". Dlaczego czerwone? Gdzie jest Chudecki? Idzie, idzie w moją stronę. „Chcesz czekoladkę?" Jezu! Nie. Tadek!... Chudecki śmieje się. Obok niego Helen. A jednak!
Helen śmieje się. Helen śmieje się za bardzo. Chudecki całuje Helen. The end...

P.S. Gorąco polecam film „Misery" Roba Reinera i farmę Helen Mc Donald na Wyspie Sky. Tylko w maju.



Podziel się
oceń
1
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  1 112 762  

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Klara

O mnie

Iza Kuna- ur. 25.11.1970 rok w Tomaszowie Mazowieckim. Aktorka. Absolwentka Szkoły Filmowej w Łodzi. Od 17 lat związana z Teatrem Polskim w Warszawie. Gościnnie występuje w teatrach : Narodowym, Na Woli, Polonii. Występuje w serialu "Barwy Szczęścia"(TVP2)i serialu "Szpilki na Giewoncie" (TV Polsat).
Zagrała jedną z głównych ról w filmach: "Lejdis" i "Idealny facet dla mojej dziewczyny" w reż. Tomka Koneckiego oraz w filmach: "33 sceny z życia" w reż. Małgorzaty Szumowskiej, "Galerianki" w reż. Katarzyny Rosłaniec, "Jak to jest być moją matką" w reż. Norah McGettigan, "Miłość na wybiegu" w reż. Krzysztofa Langa, "Lincz" w reż. Krzysztofa Łukaszewicza oraz w filmie "Śniadanie do łóżka" w reż. Krzysztofa Langa. Współautorka scenariusza " Czwarta Godzina" - nagroda HBO za najlepszy scenariusz filmu sensacyjnego w konkursie Hartley Merril 2004.

Polecam

  • Film "Poważny człowiek" reż.Joel i Ethan Coen
  • Film "Niedźwiadek" reż.Jan Hrebejk
  • Film "Piękność w opałach" reż.Jan Hrebejk
  • Film "Wszyscy inni" reż.Maren Ade
  • Film "Dom zły" reż.Wojciech Smarzowski
  • Film "Spotkanie" reż.Tom McCarthy
  • Film "Annie Hall" reż.Woody Allen
  • Film "Vicky Cristina Barcelona" reż.Woody Allen
  • Wszystkie filmy Woody Allen'a
  • Wszystkie filmy Pedro Almodóvar'a
  • Film "Fanny i Aleksander" reż.Ingmar Bergman
  • Film "Wyspa" reż.Pavel Lungin
  • Spektakl "Opowiadania Singera" w Teatrze Narodowym
  • Spektakl "Krum" w Teatrze Rozmaitości
  • Spektakl "Tlen" w Teatrze Rozmaitości
  • Spektakl "Taniec Delhi" w Teatrze Narodowym
  • Spektakl "Persona.Marilyn" w Teatrze Dramatycznym
  • Książka "Dziedzictwo" Philipa Rotha
  • Książka "Gotland" Mariusza Szczygła
  • Książka "Dzienniki" Jarosława Iwaszkiewicza
  • Książka "Ocean morze" Alessandro Baricco
  • Książka "Spisek przeciwko Ameryce" Philipa Rotha
  • Książka "Po śniadaniu" Eustachego Rylskiego

    Subskrypcja

    Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

    Statystyki

    Odwiedziny: 1112762
    Wpisy
    • liczba: 119

    Lubię to

    Więcej w serwisach WP

    Wiadomości

    Bloog.pl