Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 841 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Wakacje Klary, czyli taka miłość się nie zdarzy.

poniedziałek, 25 sierpnia 2008 10:35
Był sierpień. Niemożliwy. I nie mógł się zdecydować: ciepło, zimno. Telefon dzwonił nieustannie. Nie mógł się zdecydować, czy ma być odebrany, czy nie. Klara wiedziała, że dzwoni Aleks. Inni tylko dryndają. Nie odbierze. Nigdy już nie odbierze. Za to pojedzie. Sama. Pierwszy raz sama pojedzie. Na wakacje. I będzie odpoczywać, i będzie się bawić, i będzie szczęśliwa. I pozna kogoś. I będzie szczęśliwa!!!

„Do Sopotu??? Oszalałaś???" Wronka była wstrząśnięta. „Ja rozumiem Bali, Zanzibar... Ewentualnie Bieszczady, jest tam aktualnie moja koleżanka Dżastina."

„Wronka, od kiedy ty mówisz aktualnie?"

„Nie przerywaj mi! Jestem aktualnie po jodze i kocham cię. Jesteś mi najbliższą osobą na świecie i rozumiem cię, ale nie wkurwiaj mnie!!! Do Sopotu jeżdżą emeryci i reżyserzy emeryci. Ty musisz kogoś poznać, pokochać, oddychać, Klara, oddychać, rozciągnąąąąąąć się, i żyć, Klara, żyć!!!" I zaczęła płakać.

„Wronka, proszę cię nie płacz! Jedź ze mną!"

„Do Sopotu, nigdy! Tam mają być jakieś straszne deszcze, Klara, i wichury. A ja Klara chcę żyć, chcę oddychać. I nie chcę już nigdy płakać w Sopocie, rozumiesz? I odłożyła telefon. Aktualnie.

Klara też chciała żyć i kochać, i kochać się, i oddychać na wiele sposobów. Telefon zapalił światła w całym mieszkaniu. I nic. Pojedzie sama. Może nie sama, bo aktualnie zbierało jej się na płacz. Zadzwoniła do matki.

„Mamo?... Pojedź ze mną do Sopotu! Mam taki chiński hotel, nad samym brzegiem."

„Córki zabierają matki... „

„Do Rzymu. Wiem, mamo."

„Olimpiada była. Jakbyś tak matkę do Chin wzięła to..."

„Mamo, ja protestuję przeciwko Chińczykom."

„To protestuj dalej! Przeciw matce i przeciw rodzinie. Gdybym wiedziała, że taka będziesz..."

„Wiem, mamo. To byś przestała oddychać, jak byłaś ze mną w ciąży. Aktualnie mam to w dupie."

„Jak powiedziałaś?"

„Aktualnie, mamo. Cześć!"

Telefon włączył aktualnie pralkę i zmywarkę. Na 90 stopni. „Co ja mam w pralce?" pomyślała Klara. „Bieliznę... Z taką bielizną nie mogę jechać do Sopotu! Niech spłonie!!!"

Zadzwoniła do Piotra. Ciągle, aktualnie, bez przerwy i bezsprzecznie myślała, że był w niej zakochany.

„Piotr? Co tam?"

„Klara?... Jak miło! Jestem aktualnie na dyżurze. Właśnie miałem do ciebie dzwonić." I zaczął płakać.

„Nie płacz, Piotr! Proszę cię... Powiedziałeś aktualnie?... To śmieszne słowo."

„Rozmawiałem z Wronką przed chwilą. Ale ona płakała i nie mogła rozmawiać. I pomyślałem, że muszę zadzwonić do ciebie, ale akurat był wypadek, i musiałem zrobić zdjęcie, Klara... Ja już dłużej nie mogę. Ja ci to muszę powiedzieć..."

„Poczekaj! Stop, Piotr! Stop, stop, stop, stop, stop, stop, stop!!!" Klara rozpłakała się.

„Klara, nie płacz! Proszę cię, nie płacz! I nie osądzaj mnie!!!"

„Piotr, jesteś tam?... Piotr, posłuchaj! To ja dzwonię do ciebie."

„Ja też chciałem, Klara. Ja chciałem zadzwonić!!!"

„Piotr, oddychaj!... Rozciągnij się i odddychaaaaaj... Dzwonię do ciebie, bo jadę właśnie na wakacje. I chciałam, pomyślałam raczej, że mógłbyś jechać ze mną... Raczej pomyślałam..."

Telefon Klary rozpalił wszystkie mieszkania w jej domu i włączył TVN Style. Aktualnie leciała „Taka miłość się nie zdarza."

„Klara, ja pojadę z tobą wszędzie, gdzie chcesz. Na Bali, na Zanzi Bar, na Alaskę, do Sopotu nawet... Ktoś dzwoni cały czas do ciebie, Klara. Odbierz może."

„To Aleks. Nie odbieram."

„Nie odbierasz???... To cudownie, Klara. To debil!!! Zawsze chciałem ci to powiedzieć. On się nigdy nie zdecyduje. On nigdy nie zostawi dla ciebie nikogo, Klara!!!"

„Piotr, pojedziesz ze mną?"

„Klara, ja... Taka miłość się nie zdarza. Ja wiem, ja to ukrywałem długo, ale ja już dłużej nie mogę, Klara... Ja kocham, Klara!!! Zakochałem się raczej... Śmieszę cię?"

„Nie. Dlaczego?... Uważaj, co powiesz, Piotr!"

„Nie chcę uważać, Klara. Ja zakochałem się... Zakochałem, Klara. Jezu! Cały jestem spłakany... Aktualnie... I też roześmiany, Klara."

„Uważaj, Piotr, co powiesz!"

„Zakochałem się... W koledze z pracy... Anestezjolog. II stopień specjalizacji..."

„Uważaj, Piotr, co powiesz!"

„Taka miłość się nie zdarza, Klara... Wyłącz ten telefon, Klara! To jest jak piorun, piołun, popiół... Dobrze, pojadę, opowiem. Do Sopotu? Dobrze... Klara?...

Klara ostatkiem sił zobaczyła, jak jej telefon rozpala jej papierosa, potem drugiego, potem zbliża się do kieliszka, nalewa pierwszego, potem drugiego, a potem szepcze „Jesteś w dupie, Klara... Aktualnie."

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

Złoto dla zuchwałych, czyli najważniejsze, żeby wystartować.

czwartek, 21 sierpnia 2008 9:21
Pamiętacie taka grę „baloniku nasz malutki, rośnij w górę okrąglutki"?... Dzieciom się wydaje, że to się dzieje naprawdę. No w każdym razie, kółka olimpijskie zrobiły się grube, jak te balony właśnie, jak usłyszały, że się wybieram na Olimpiadę. To prawda, powiedziałam tak. Było wcześnie rano, ale mnie te zawody wzruszają. Ja płaczę, jak ktoś wygrywa. Przegranymi gardzę i uważam, że należy ich chłostać. Ale zwycięstwo mnie podnieca. Dramaturg twierdzi, że to wbrew idei olimpijskiej, ale helo!... Za to naprzeciw idei Arystotelesa (jest przegrana, jest kara, jest tragedia, jest katharsis, jest koniak).

A czasami rano mam ochotę te kółka tak zgiąć i rozszerzyć, żeby je bolało. I co?... Dramaturg twierdzi, że ja mam takie stany, ponieważ te transmisje są za wcześnie. Nieważne. Postanowiłam! Jadę na Olimpiadę!!! Do Londynu. Nie zdecydowałam się jeszcze, w czym, ale to jest kwestia czasu. Dramaturg twierdzi, że tych dyscyplin, co sobie jakoś radzę, nie ma na olimpiadzie. Ale on jest po prostu zazdrosny, bo ukradłam mu pomysł. Podobają mi się te kółka, podoba mi się złoto, jestem zuchwała. I szukam dymu, jak twierdzi Dramaturg.

Jeden z naszych zuchwałych komentatorów powiedział ostatnio (rzecz dotyczyła żeglarstwa): „Najważniejszy jest start, potem wystarczy tylko  kontrolować i zwycięstwo masz w kieszeni".

No więc wystartowałam już dawno. Mniej więcej kontroluję, co się dzieje, a sukces ciągle przede mną, przynajmniej towarzyski. A propos „towarzystwa".  Pojedzie ze mną do Londynu Chudecki. Też dobrze wystartował, w każdym razie dawno, bo 50 lat temu, więc pięć kółek ma. Nie jest za wysoki, więc nie będzie za wysoko mierzył. A na podróżach się zna (zwłaszcza na hostelach). Jest oszczędny, dlatego Dramaturg go ze mną puści. I umie dochować tajemnicy, dlatego z nim jadę. Nie jest co prawda zuchwały, więc darujemy sobie floret, ale spróbujemy najpierw w dwójce ze sternikiem.

I wtedy miałam sen, że ja biegnę przez las, biegnę z floretem, a na końcu lasu Chińczyk stoi z kamieniem, i już ma rzucić, a ja umrzeć, a tu nagle Chudecki na koniu tego Chińczyka chwyta, i krzyczy: „Panna Cota, panna Cota!" I śmieje się tak strasznie, i tym Chińczykiem kółka rysuje w powietrzu, olimpijskie kółka... A te kółka, nagle strasznie pijane, zamieniają  się miejscami dla jaj. I wtedy się obudziłam i pomyślałam „A dlaczego nie floret?"

A rano się okazało, że żeby walczyć w Polsce floretem, trzeba się napić. No ale błagam was, nawet kółka piją.

Swoją drogą, wierząc w skuteczność naszej narodowej misji i sarmackiego pchnięcia, nie dziwię się. Można rzygać po treningu jak Phelps, a można rzygać po czymś innym. Ważne żeby wystartować. Dlatego najpierw dwójka ze sternikiem, potem floret, a na koniec koniak i skok przez kozła. Tu się możemy z Chudeckim zmieniać, żeby było sprawiedliwie, i żeby te kółka nareszcie upokorzyć.

Jak nam się w Anglii nie uda (Dramaturg twierdzi, że się nie uda), to zrobimy sobie z tych kółek hula hop. Albo pierścionki, nie wiem jeszcze. Albo spaghetti. Albo ciasteczka do koniaku. A potem sobie usiądziemy przed telewizorem i zobaczymy jakiś film, najlepiej w TVP, bo oni może słabo kontrolują, ale startują mocno, jak burza. Wichura, giną ludzie, walą się domy, a nasza zuchwała TVP nadaje po dzienniku film „Twister", z latającymi krowami, i dzielnymi Amerykanami. Zgroza!... Kółka olimpijskie spojrzały na polski kanał i jeszcze raz zatrzęsły się. A potem spadły. Na moje bilety do Londynu. Nie jadę!



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Koniak, czyli Klara upada po raz drugi.

poniedziałek, 11 sierpnia 2008 10:15
Matka. Klara. Wronka. Aleks. Piotr. Koniak.

Aleks (pochylony nad Klarą)  Kochanie, wszystko dobrze?... Kocie? Dobrze już?

Piotr  Klara, dobrze?... Oddychaj, Klara! Podciągnij koszulkę, zbadam cię. Wlej mi koniaku, Wronka!

Wronka (pochylona nad Klarą)  Klara, weź mnie nie wkurwiaj! Weź, normalnie patrz! Nie rozbieraj jej, zboku!!!... Patrz normalnie, Klara!

Klara  Patrzę...

Aleks (pochylony nad Klarą)  Nie denerwuj się , kocie! Jestem. Jestem przy tobie. Zadzwonię po pogotowie zaraz.

Wronka  Po koronera chyba. Czego się napijesz, Klara?

Klara  Koniak może.

Aleks  Przestań, Klara! Ja poproszę!

Matka (pochylona nad Klarą)  Ja też poproszę. Bo nie jadła nic dzisiaj... Czemu ona nic nie je?...  O, już ma kolory, dobrze... Ja posiedzę przy niej. (do Aleksa) Jezus! Niech się pan odsunie, bo pan cały mokry jest, na litość boską! (do Piotra) Może mnie pan zbada, bo mi też słabo coś...

Aleks  To ja wezmę prysznic może... (wchodzi do łazienki)

Wronka  Ze mną może, co?

Piotr   Albo ze mną. (do Matki) Proszę się rozebrać!

Matka  Potem... A pan, panie Aleksie, to pan ma zamiary co do mojej córki jakieś?

Klara  Mamo!

Wronka  Nie mamo, nie mamo, tylko patrz normalnie! Szeroko oczy!!!

Z łazienki słychać dzwoniący telefon i szum puszczonej wody.

Piotr  Oddychaj! Rozepnij się!

Wronka  Zamknij się! (krzyczy do Aleksa) Ty, sędzia, słyszałeś pytanie?

Matka  No myje się przecież.

Wronka  Nie myje się, tylko z żoną rozmawia.

Piotr  (do Matki) Niech pani oddycha!

Aleks (wychodzi z łazienki)  Ja będę leciał już. Klara, w porządku?... Będę leciał. Widzę, że w porządku...

Matka  W dupę pan poleci!

Klara   Mamo!

Piotr   To ja jeszcze koniak. Klara, szeroko oczy!!!

Matka (do Aleksa)  Wracaj, ty... Skurwysynu ty!!! Gdzie??? Do sądu??? Do domu???... Co mojej córce dupę zawracasz??? W porządku??? Jest, kurwa, bardzo nie w porządku!!! Matka ciemna, z Kutna? Nie wyjdziesz, póki moje dziecko nie otworzy szeroko oczu, bałwanie ty! Będziesz tu siedział, aż wyschniesz!!!

Wronka (śmieje się)  Dzwoń po FBI, Aleks!

Klara  Mamo... (mdleje)

Matka  Nie mamo, nie mamo! (do Aleksa) Pan na kanapę! (do Piotra) Pan do kąta! (do Wronki) Wronka, koniak!!!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Upał, czyli Klara upada po raz pierwszy.

czwartek, 07 sierpnia 2008 9:54
Klara, Matka, Aleks.

Klara   To jest Aleks, mamo.

Aleks   Dzień dobry! Aleks.

Matka  Dzień dobry! Aleksandra.

Aleks   Gorąco...

Matka  Bardzo gorąco...

Klara   (śmieje się) Rozbierz się!

Aleks   Pani na długo w Warszawie?

Matka  Jak będzie tak gorąco, to nie.

Aleks   No tak... Jak jest tak gorąco, to lepiej gdzieś przy wodzie.

Klara  (śmieje się) Chcesz się wykąpać?

Dzwonek.

Klara. Matka. Aleks. Wronka.

Wronka  Dzień dobry, pani.

Matka    Dzień dobry, Wronka.

Wronka  No nareszcie! Super pani wygląda. Zaraz tu pani narzeczonego jakiegoś znajdziemy. Aleks, nie masz jakiegoś kolegi wolnego? Tylko takiego wiesz... Nie pojebanego, tylko jakiegoś mądrego.

Klara  (śmieje się) Powstańca.

Wronka  Cześć, Aleks. Ale upał!... Super, że pani przyjechała. Do kiedy pani zostaje? (do Aleksa) Ale się spociłeś!

Matka   Ja to już, Wronka, wiesz... Na tamten świat. A ty, kochanie, kiedy za mąż wychodzisz?

Wronka   Nigdy, pani Alu. Nigdy. W tym wieku przejebane. Klara, weź no, zrób coś do picia! Dla mnie koniak, dla pani Ali koniak, dla sędziego melisę, bo jeszcze się na mnie rzuci zaraz.

Matka  Nie, ja nie koniak. Dziękuję.

Wronka  Koniak, koniak.

Klara  To ja też koniak.

Matka  To ja odrobinkę.

Aleks  Tak. Poproszę.

Dzwonek

Klara. Matka. Aleks. Wronka. Piotr.

Klara  To jest Piotr, mamo. Radiolog. To jest moja mama. To Aleks. Wronkę znasz.

Piotr  Dzień dobry pani. Cześć, Wronka.

Wronka  Co cześć, wieśniaku?! Przytul, za dupę mnie złap! A nie, cześć!... Komu koniak?

Aleks  (cicho) Dzień dobry. Ja poproszę.

Wronka  Jezu, Aleks! Rosną ci zęby... Skaż mnie na śmierć, błagam! Cały mokry jesteś...

Matka  Dzień dobry.

Piotr   Co pijecie? Koniak? Super! Wlej mi, Klara, bo już mi się od tego rezonansu pierdoli we łbie. Od rana koniak?... Badałem dziś same stare baby (do Matki) O, przepraszam! Ale upał...

Matka  A... gorąco...

Piotr  Na długo pani przyjechała?

Klara  (śmieje się) Na zawsze.

Matka  (śmieje się) Do śmierci.

Piotr  No to, pani zdrowie!

Wronka  (do Aleksa) Co ty się tak pocisz? Jezu!

Wronka  Zdrowie mam, i tych, co mamami nie będą nigdy... Czyli moje!!!

Klara  (śmieje się) Słabo mi... (mdleje)

Aleks  Z tego upału chyba...

Matka  Z dupy, nie z upału. Klara!!! Wronka, koniak!!! (do Aleksa) Niech pan prysznic weźmie, czy coś...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

piątek, 22 września 2017

Licznik odwiedzin:  0  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Klara

O mnie

Iza Kuna- ur. 25.11.1970 rok w Tomaszowie Mazowieckim. Aktorka. Absolwentka Szkoły Filmowej w Łodzi. Od 17 lat związana z Teatrem Polskim w Warszawie. Gościnnie występuje w teatrach : Narodowym, Na Woli, Polonii. Występuje w serialu "Barwy Szczęścia"(TVP2)i serialu "Szpilki na Giewoncie" (TV Polsat).
Zagrała jedną z głównych ról w filmach: "Lejdis" i "Idealny facet dla mojej dziewczyny" w reż. Tomka Koneckiego oraz w filmach: "33 sceny z życia" w reż. Małgorzaty Szumowskiej, "Galerianki" w reż. Katarzyny Rosłaniec, "Jak to jest być moją matką" w reż. Norah McGettigan, "Miłość na wybiegu" w reż. Krzysztofa Langa, "Lincz" w reż. Krzysztofa Łukaszewicza oraz w filmie "Śniadanie do łóżka" w reż. Krzysztofa Langa. Współautorka scenariusza " Czwarta Godzina" - nagroda HBO za najlepszy scenariusz filmu sensacyjnego w konkursie Hartley Merril 2004.

Polecam

  • Film "Poważny człowiek" reż.Joel i Ethan Coen
  • Film "Niedźwiadek" reż.Jan Hrebejk
  • Film "Piękność w opałach" reż.Jan Hrebejk
  • Film "Wszyscy inni" reż.Maren Ade
  • Film "Dom zły" reż.Wojciech Smarzowski
  • Film "Spotkanie" reż.Tom McCarthy
  • Film "Annie Hall" reż.Woody Allen
  • Film "Vicky Cristina Barcelona" reż.Woody Allen
  • Wszystkie filmy Woody Allen'a
  • Wszystkie filmy Pedro Almodóvar'a
  • Film "Fanny i Aleksander" reż.Ingmar Bergman
  • Film "Wyspa" reż.Pavel Lungin
  • Spektakl "Opowiadania Singera" w Teatrze Narodowym
  • Spektakl "Krum" w Teatrze Rozmaitości
  • Spektakl "Tlen" w Teatrze Rozmaitości
  • Spektakl "Taniec Delhi" w Teatrze Narodowym
  • Spektakl "Persona.Marilyn" w Teatrze Dramatycznym
  • Książka "Dziedzictwo" Philipa Rotha
  • Książka "Gotland" Mariusza Szczygła
  • Książka "Dzienniki" Jarosława Iwaszkiewicza
  • Książka "Ocean morze" Alessandro Baricco
  • Książka "Spisek przeciwko Ameryce" Philipa Rotha
  • Książka "Po śniadaniu" Eustachego Rylskiego

    Subskrypcja

    Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

    Statystyki

    Wpisy
    • liczba: 119

    Lubię to

    Więcej w serwisach WP

    Wiadomości

    Pytamy.pl