Bloog Wirtualna Polska
Są 1 254 303 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Upał

poniedziałek, 31 sierpnia 2009 10:22

Ulało się wszystkim. Za wszystko. Aleksowi za koszulę, Klarze za karę, kotu za futerko. Taki gorąc nadszedł. Klara pływała w mokrej pościeli, obok płynął Aleks, wreszcie zmęczoną łapką dopływał do rana kot.


Martwię się, że tak mało posiadam, lisie... Że się starzeję, że nic po sobie nie zostawię.


Ja się nie martwię, Aleks. Mam kota.


Wszystko mi się zlewa... Nie widzę cię. Masz coś do picia, koniak?


Jest gorąco, Aleks. Po prostu źle znosisz upał.


Chciałabyś coś ode mnie? Mieszkanie? Samochód?


Ale po co?


No, że gdyby mnie zabrakło, to byś miała. Cały czas mam wodę przed oczami....


Chodzi ci o to, żeby mi coś dać? Żebym nie marudziła, że nie jesteś ze mną, tak?


A papierosy masz?... O Jezu, jak gorąco! Coś mnie boli w mostku. Chodzi mi o to, że cię kocham... Jezu, słabo mi... Zadzwoń po pogotowie może...


To ten upał. Zaraz ci przejdzie. Zadzwonię po Piotra.


Po tego pedała? W życiu!


Ale zadzwoniła. Piotr zjawił się, zbeczany jak świnia. I zamiast ratować Aleksa, wtulił się w Klarę, a potem w poduszkę Klary.


To koniec, Klara. Łukasz się wyprowadził, zostałem sam...


Nie mogę oddychać, Klara... szeptał Aleks.


Gówno mnie to obchodzi, Aleks! Zostałem sam, rozumiesz?


Napij się, kochany!, powiedziała, nie wiadomo do kogo, Klara.


O, dzięki! Duszę się, tak mi powiedział..., łkał doktor Piotr.


Duszę się..., wyjąkał Aleks.


Dokładnie tak powiedział Łukasz... Duszę się... Macie papierosa?


Po chwili zaciągnął się i zasnął.


Koło drugiej wpadła Wronka, z biedronką na ramieniu i z parasolką od słońca po pachą.


Muszę się położyć natychmiast, bo się roztopię. Jestem po grzybach, po whisky, po wszystkim, Klara. O, cześć, Piotr! Cześć, Aleks! Posuniecie się? I popłynęła.


Przestałam odczuwać przyjemność, Klara. Nic mnie nie podnieca,  rozumiesz? I to akurat teraz, akurat latem, jak jestem taka opalona!


I rozpłakała się. I położyła do łóżka. I już.


Posuń się, Aleks, ty grubasie!... A on, co? Nie żyje?


Duszę się, Wronka..., wyszeptał Aleks.


Mam dokładnie to samo. Nic mnie nie cieszy i cały czas się duszę. O tak...


Około siódmej rano, jak zwykle za wcześnie, wpadła matka Klary.


Klara, przywiozłam ci testament. Nie przeżyję tego lata, już nie. Tu masz klucze, i masz pamiętnik, dzień po dniu, jak się mordowałam z tobą.


A potem przebrała się w swoją najlepszą czarną sukienkę i już się miała położyć do łóżka, kiedy zobaczyła Piotra, Aleksa i Wronkę.


Mój Boże kochany! Sodoma i Gomora! Dziecko... No i masz! Już mam mokro pod pachami, nowa sukienka...


Możesz się mamo położyć w sypialni.


Nie, nie. Tu umrę. Nic nie miałam z tego życia, to chociaż... O, pan Aleks... Nie oddycha...


Co ty chrzanisz, mamo?


Udusił się pewnie. Taki gruby, w taki upał, nic dziwnego...


Nie kracz, mamo!, krzyknęła Klara. Nie kracz!


Ale zanim zdążyła się rozpłakać, pani Ala już spała. Jeszcze tylko przez sen wyszeptała:


Co to jednak znaczy kamienica... Trochę chłodniej...


Pogotowie przyjechało o dwunastej. Aleksa wynosili, kiedy trąbka na Wieży Mariackiej jak zwykle zrobiła tuuuuuuuuuu... tut!



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (19) | dodaj komentarz

Kleszcz

wtorek, 18 sierpnia 2009 9:22

Dochodziła siódma. Aleks dochodził do drzwi. Zrywał z siebie ubranie i skok, skok, już był w łóżku Klary. Klara kończyła siódmego papierosa, łyk kawy z whisky, pycha.


Mieliśmy jechać do Wronki, Aleks.


Wiem, lisie, ale byłem bardzo chory, naprawdę. Nie gniewaj się! Kupimy coś dzisiaj lisowi, tak?


Pocałuj mnie w dupę, Aleks!


Daj, kochanie, już to robię... Klara, zrzuć tego kota z łóżka, proszę cię!


Wytrzyj się trochę!, wyszeptała Klara. Cały mokry jesteś.


Gładził ją po włosach, jednocześnie całował i pocił się. Ale jak!


Jestem taki szczęśliwy, taki nieprzytomny! Weź tego kota!


Nie mogę, Aleks. Boję się go.


Kupmy jakąś wycieczkę daleko! Do Ameryki Południowej, chcesz? Będę cię tam całował od śniadania, a potem, potem sobie załatwimy...


Jakąś Kubankę?


Ty jesteś moją Kubanką! Moją Kubą! Moim... Muszę ci kupić jakiś fajny kostium... Roztopię się zaraz w tobie, chcesz? A sio!, krzyknął do kota. Psik!... Ale kot ani drgnął.


Gdzie byłeś w weekend Aleks?


W łóżku, kochana. Mówiłem ci. Byłem tak strasznie chory.


Zaraz się porzygam, mruknął kot. I się porzygał. Aleksowi prosto do butów, bo akurat stały obok łóżka.


Zapierdolę tego kota! Tą świnię! Miejsce kota jest na dworze!


Nie odbierałeś telefonu domowego. Nie było was.


Przepraszam lisie, ale... No wiesz ty co?! Nowe buty mi zarzygał.


On cię nie lubi po prostu. Byłeś z żoną na Mazurach?


No żartujesz chyba! Ona coś robiła cały dzień, chyba ze swoją siostrą. Ja ci mówiłem lisie, że ja nie jeżdżę nigdzie z moją żoną. Już nie.


Chyba mu się znowu zrzygam, mruknął kot.


Ciesz się, że jest tak wcześnie. Przegryzłby ci gardło, tylko mu się nie chce.


Tylko mi się nie chce, mruknął kot.


Ja go zaraz wypierdolę z tego łóżka!


Spróbuj tylko, mruknął kot.


I spróbował.


Ała, Ała, Ała, Miau, Miau, Miau, Prych, Prych.


Aleks najpierw wyrzucił kota z łóżka, potem ze strachu zrobił się mokry, potem zdjął koszulę starannie wyprasowaną nie przez Klarę, a potem usłyszał swój własny krzyk.


Jezus Maria! Weź go, Klara! Zabierz go, Klara! Na pomoc!!!


Ale pomoc nie nadchodziła. Oniemiała Klara zobaczyła tylko długi ogonek kota, który zwisał u gołego brzucha Aleksa, jej kochanka.


Ugryzł mnie w brzuch, widziałaś? Widziałaś to?! I uciekł! Zabiję skurwysyna! Leci mi krew, nie widzisz?... Klara! Złap mi go!


I zaczął biegać, jak opętany wzdłuż długiego jak lochy korytarza.


Aleks, nie przesadzaj! Drasnął cię co najwyżej, sam się prosiłeś. To jest tylko zwierzę...


To jest zwierzę?! To jest bestia! To jest wielka świnia, rzygająca gdzie popadnie. Różne koty widziałem, ale tego zabiję zaraz. Znajdź mi jakiś plaster i wodę utlenioną, czy coś. Klara!!! I nie śmiej się! Mogę się wykrwawić na śmierć! Muszę jechać na pogotowie!


Klara wypluła resztki whisky na ranę Aleksa, bo go bardzo kochała. I zanim zdążyła się uspokoić (tak się śmiała) usłyszała, jak stęknęła za Aleksem winda. A potem zobaczyła swojego kotka gramolącego się do jej łóżeczka.


Jesteś, kociaczku... Przestraszyłeś się, prawda? Co masz w łapce?


Kleszcza, Klara. Wyciągnąłem mu z brzucha kleszcza.


A to by znaczyło, mój kociaczku...


Że był na Mazurach, Klara. Jednak był z żoną na Mazurach...



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (39) | dodaj komentarz

Rozmowa

poniedziałek, 10 sierpnia 2009 9:06

Kilka godzin wcześniej. Mieszkanie Klary. Klara. Aleks. Kot.


Będziesz tak siedział w płaszczu?, zapytała Klara. Będziesz płakał? Powiesz coś?


Cokolwiek nie powiem, lisie, będzie źle, odpowiedział Aleks.


Ale będziesz płakał?


Masz rację. We wszystkim masz rację, lisie. Marnuję ci życie. Nie potrafię się zdecydować. Nie potrafię bez ciebie żyć.


Zdejmij płaszcz!


Nie mam siły. Kiedyś myślałem, że mi się uda powiedzieć żonie. Ale nie potrafię, w każdym razie nie teraz, jeszcze nie teraz. Dzieci... Wszystko zależy od dzieci. Może gdyby były starsze.


Znalazłeś sobie jakąś nową dupę?


Nie bądź wulgarna!


Wronka mówiła, że widziała, jak podwoziłeś swoją asystentkę do domu.


Nie słuchaj głupot!


No właśnie nie słucham.


Pamiętasz, kim mi wyszłaś w kartach?... Kapłanką. Matką. Bez ciebie nie żyję.


Zgrzejesz się.


Wiem, że kobiety do mnie lgną.


Jak cholera, Aleks.


A to nie była asystentka. To moja nowa wspólniczka, chciałem jej pomóc, takie tam... Wiem, że jej się podobam, wtedy miała urodziny i nie miała z kim ich spędzić, ty wtedy byłaś w Berlinie...


Posłuchaj, Aleks. Ty lubisz swoje imię?


Lisie, porozmawiaj ze mną!


Ale o czym?


O tym, co ma być.


Nie wiem, Aleks. Chyba popełnię samobójstwo.


Przestań, lisie! Muszę iść. Albo nie, na chwilę się położę. Połóż się przy mnie, lisie. Muszę iść, ale na chwilkę się połóżmy, dobrze?


Rozepnij się chociaż!


No już, przytul się... Tylko się przytul, lisie.


Lubisz ten płaszcz, prawda?


Wszystko lubię od ciebie. Wszystko.


Kilka godzin później. Mieszkanie Aleksa. Aleks. Żona Aleksa.


Nie leż tak w płaszczu!


Zmęczony jestem.


Wiem, ale nie leż. Telefon ci dzwonił cały czas.


Wiem.


No rozbierz się, bo chcę iść spać.


Dzieci śpią?


Dzieci są na wakacjach, Aleks.


Wiem.


Zgaś światło!


Zdejmij ten płaszcz. Pomóc ci?


Przytul mnie!


Nie wygłupiaj się! Będziesz coś jadł?


Lubisz swoje imię, kochanie?


Tak sobie. Moja siostra ma ładniejsze.


Ale ma brzydsze nogi.


Przestań, naprawdę! Złaź z łóżka! Chcę iść spać. Skąd ty masz ten płaszcz?... Aleks?... Aleks?


Od ciebie. Nie pamiętasz?


Nie pamiętam. On drogi bardzo, widzę... No złaź! Ja ci nie kupowałam takiego płaszcza.


Razem kupowaliśmy. Była przecena.


Nie pamiętam. Ale drogi... Za drogi, mimo wszystko. Aleks?... Aleks, na jakiej przecenie?... Kurtkę to ci kupowałam nieraz, owszem. Ale płaszcz?... Aleks!


Kochanka mi kupiła.


Proszę?


Dostałem od swojej kochanki.


Idź spać lepiej. Ja jutro muszę rano wstać. Gaś to światło!


 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (50) | dodaj komentarz

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  1 112 764  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Klara

O mnie

Iza Kuna- ur. 25.11.1970 rok w Tomaszowie Mazowieckim. Aktorka. Absolwentka Szkoły Filmowej w Łodzi. Od 17 lat związana z Teatrem Polskim w Warszawie. Gościnnie występuje w teatrach : Narodowym, Na Woli, Polonii. Występuje w serialu "Barwy Szczęścia"(TVP2)i serialu "Szpilki na Giewoncie" (TV Polsat).
Zagrała jedną z głównych ról w filmach: "Lejdis" i "Idealny facet dla mojej dziewczyny" w reż. Tomka Koneckiego oraz w filmach: "33 sceny z życia" w reż. Małgorzaty Szumowskiej, "Galerianki" w reż. Katarzyny Rosłaniec, "Jak to jest być moją matką" w reż. Norah McGettigan, "Miłość na wybiegu" w reż. Krzysztofa Langa, "Lincz" w reż. Krzysztofa Łukaszewicza oraz w filmie "Śniadanie do łóżka" w reż. Krzysztofa Langa. Współautorka scenariusza " Czwarta Godzina" - nagroda HBO za najlepszy scenariusz filmu sensacyjnego w konkursie Hartley Merril 2004.

Polecam

  • Film "Poważny człowiek" reż.Joel i Ethan Coen
  • Film "Niedźwiadek" reż.Jan Hrebejk
  • Film "Piękność w opałach" reż.Jan Hrebejk
  • Film "Wszyscy inni" reż.Maren Ade
  • Film "Dom zły" reż.Wojciech Smarzowski
  • Film "Spotkanie" reż.Tom McCarthy
  • Film "Annie Hall" reż.Woody Allen
  • Film "Vicky Cristina Barcelona" reż.Woody Allen
  • Wszystkie filmy Woody Allen'a
  • Wszystkie filmy Pedro Almodóvar'a
  • Film "Fanny i Aleksander" reż.Ingmar Bergman
  • Film "Wyspa" reż.Pavel Lungin
  • Spektakl "Opowiadania Singera" w Teatrze Narodowym
  • Spektakl "Krum" w Teatrze Rozmaitości
  • Spektakl "Tlen" w Teatrze Rozmaitości
  • Spektakl "Taniec Delhi" w Teatrze Narodowym
  • Spektakl "Persona.Marilyn" w Teatrze Dramatycznym
  • Książka "Dziedzictwo" Philipa Rotha
  • Książka "Gotland" Mariusza Szczygła
  • Książka "Dzienniki" Jarosława Iwaszkiewicza
  • Książka "Ocean morze" Alessandro Baricco
  • Książka "Spisek przeciwko Ameryce" Philipa Rotha
  • Książka "Po śniadaniu" Eustachego Rylskiego

    Subskrypcja

    Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

    Statystyki

    Odwiedziny: 1112764
    Wpisy
    • liczba: 119

    Lubię to

    Więcej w serwisach WP

    Wiadomości

    Bloog.pl