Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 841 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Wyjazd.

środa, 11 sierpnia 2010 14:04

Nie histeryzuj, lisie!... Aleks ściszył głos, bo przestało padać.


Nie histeryzuję, Aleks. Podjęłam decyzję.


Będę u ciebie za chwilę.


Nie będziesz, Aleks. Muszę zrobić zakupy, płyn do higieny intymnej, no-spa, klapeczki... Co tam jeszcze....


Lisie, przytulę cię, porozmawiamy...


Aleks, ja mam już kupiony bilet.


Poczekaj, wyjdę na balkon.


Z kim rozmawiasz?... zapytała żona w przelocie.


Z nikim.


Jestem, jestem, lisie. Kochana, co się stało?... Aleks oparł się o barierkę.


Tak cię kocham, Aleks. Tak bardzo cię kocham... Klara zanosiła się od płaczu.


Klara, kurwa jego mać, gdzie jesteś?


Aleks, Aleks, Aleks, wygłupiłam się. Całe życie się wygłupiam, wszyscy tak myślą.


Poznałaś kogoś?


Nie chcę nikogo.


No wiem, lisie, no wiem. Będę za chwilę, dobrze?  Ty spokojnie czekaj, nie pij już i czekaj.


W czekaniu jestem dobra.


Gdzie jesteś, kocie?


Ja cię tak kocham, tak kocham, umrę z tej miłości, wiesz?


Jesteś w domu?


Zamknij się!


Wychodzę!... krzyknęła żona.


Zamknij!... krzyknął Aleks.


Kochana moja...


Na lotnisku.


Spokojnie, lisie... Dokąd leci lis?


Tajemnica.


O której?


Zaraz.


Zaraz będę.


Błagam cię, Aleks. Nie bądź! Proszę, proszę, proszę, bitte, bitte, bitte...


Jedziesz do Berlina?


Byłam już w Berlinie. Co ja ci zrobiłam, Aleks?


Nie ruszaj się, Klara!


Malujesz mnie?


Będę za chwilę.


I był. Biegał w tą, i w tamtą, i z powrotem, i dzwonił, i dzwonił, i dzwonił.


Klara? Czemu nie odbierasz? Gdzie jesteś?!


Za tobą...


Lisie...


W Paryżu.


Co?


Kot sro.


Klara!


Aleks!


Kochana moja...


Nie rozmawiaj ze mną proszę, proszę, proszę. Bitte, bitte, bitte...


Podziel się
oceń
2
1

komentarze (29) | dodaj komentarz

Wojtuś.

czwartek, 05 sierpnia 2010 9:29

Piotr, dziękuję Ci bardzo. Zapłacę za wszystko. Klara ucałowała przyjaciela w białym fartuchu.


Zapłacimy, dodała Wronka. To nasz przyjaciel jest. Dobry chłopak.


Nie możecie płacić za niego, dziewczynki. On musi za to zapłacić, taki jest sens terapii.


Życie nie ma sensu, mruknęła Klara.


Ale ty mu tego nie mów. Możemy do niego wejść?


Jasne.


Laleczki moje kochane!


Wojutś...


Aleście mi poniewierę zrobiły, ptaszki moje, suki pierdolone. Na to żem do stolicy wrócił, żebyście mnie do szpitala na hospitalizcję oddały, zdrajcy!!!  Łuch, łuch, Boże broń!!!


Wojtuś... Pobędziesz trochę w szpitalu, potem załatwimy ci taki specjalny obóz terapeutyczny w Krakowie.


W Krakowie, kurwa!


No to co?


Jak to co?... Kraków, przerwany hejnał, łuch!!! Ale nie, naprawdę dzięki. Dzięki, dzięki. Już wczoraj zapoznałem był dziewczynę. Ładna dziewczyna, jak to dziewczyna... Jestem o krok od sukcesu, wejścia na mleczną drogę. Dzisiaj mi puszczą w ramach terapii „Leaving Las Vegas", potem „Lęki poranne"... Będzie dobrze, będzie dobrze... Łuch!!! Dobrze będzie, dupeczki. Zostawicie mi jakiś grosz? I wszystkie kosztowności!


Jasne.


Trzymaj się, Wojtuś!


Wy się trzymajcie i piszcie! Piszcie, picze głupie. Jak tam Aleks?


Niech spierdala!


O to, to. Niech spierdala.


Zostawcie go już! Wyłazić!... Piotr był lekarzem.


Wojtuś, tylko ja cię proszę, ile razy nawalałeś... Daj sobie pomóc. Nie narób nam bydła. Masz pokoik, masz pana doktora, masz nas. Nie rób głupstw, błagała Klara.


Człowieku, no co ty? Ja katolikiem jestem, Polakiem, druh, drużyna, czuj, czuj czuwaj. Wam by się też odwyk przydał, ptaszki. Tylko ja już do was z drugiej strony macham.


Wojtek, bez jaj! To jest ostatni raz, kiedy ci pomagamy. Przysięgnij się, błagała Wronka.


Przysięgam, nie ruszam się na krok. Ja z Nicolasem Cage będę wódkę pił. Tylko mam prośbę, dupeczki, załatwcie mi telefon, bo mi zabrali.


Nie mam mowy, powiedział Piotr. Wychodzicie!... I wyszły.


Wieczorem Klara z Wronką siedziały przy suto zastawionym stole.


Jak teraz się nie uda, to w życiu mu już nie pomogę. Jebał go pies.


Jesteśmy bardzo podobne do niego. Tylko on nikogo nie ma. Oprócz Nicolasa Cage, teraz chyba ogląda, nie? Można się zabić...


Przestań, Wronka, po co takie teksty w ogóle...


Ale urok ma. Nie zaprzeczaj.


Nie zaprzeczam. Nasze zdrowie! I Wojtka!


I Wojtka!


Halo? Klara?... Piotr był wściekły.


Co się stało?


Wojtek zwiał.


Jak to?


Tak to. Dwaj kumple go odebrali.


To łajza. Jak się z nimi skontaktował?


Zadzwonił.


Przecież nie miał telefonu.


Ukradł. Swojemu lekarzowi. Na filmie Leaving Las Vegas.


Podziel się
oceń
3
2

komentarze (19) | dodaj komentarz

Wojtek.

poniedziałek, 26 lipca 2010 9:28

Kochaneczko moja! Himalaje malinowości, dość powiedzieć!


Wojtek?!... Klara nie mogła uwierzyć.


Przybyłem, zacna Klaro. Teraz pokażę, kto tu jest Raging bull! Broń uchuch!


Wojtuś...


Klara...


Wszelki duch Pana Boga chwali! Myślałam, że nie żyjesz. Przepraszam cię, ale myślałam, że nie żyjesz. Wojtuś, Jezus Maria!


No już, już. Przybyłem karierę wielką robić! Leonardo di Caprio się skończył, trzeba zastąpić Lońkę. Potrzebuję lokum, pieniędzy, dziewczyny.


Możesz mieszkać u mnie. Pieniądze, proszę. Ile chcesz.


Oj ty, mój kwiecie! Bogini seksu ty moja! Chodź, będziem się parzyć, poparzać, popatrywać.


Napijesz się czegoś? Whisky?


Otóż, acani, nie pijący jestem od lat dwóch. Mam parę fajnych rzeczy w perspektywie.


Mam schabowe.


Oj, tak, tak. Kotlety były u pani istotnie wyborne. Ojciec się do pani odezwał?


Nie.


Mamunia pierdolnięta, jak zawsze?


Jak zawsze.


Dzwoń to tego lachociąga, Wronki. Ja was tu, kochaneczki, obsłużę zaraz.


Wojtuś...


Panno Klaro, pora się brać za te wieczne stówy, co mi pożyczasz, acani. Ja je wszystkie oddam, łącznie z tą, którą mi dasz zaraz. Ależ łobuz ze mnie, co?


Co się z tobą działo, Wojtuś?


Z rodziną się przeprosiłem.


Odwiedziłeś swoją córeczkę?


Odwiedzę, odwiedzę i zabiorę, zabiorę. Jak się miewasz? Jak Aleks?


Srak.


Cudownie. Zajebię go, jak się zaraz popłaczesz. Dzwoń do Wronki!


Przygotuję ci łóżko, Wojtuś.


A położysz się ze mną?


Klara wyciągnęła pościel białą jak śnieg, a potem zadzwoniła do Wronki.


Wronka?


Oui?


Wojtek jest u mnie


Kaufman?


Dokładnie.


Pierdolisz! Dawaj go do telefonu!


Wojtek?!


I co, szmaciaro? Widzę cię tu za chwilę.


Będę za chwilę, Klara. Nie wypuszczaj go!


I była. Stanęły nad nim.


Dziewczynki moje najukochańsze! Boginie wy moje! Niefart za mną kroczy, ale nie dziś laleczki, nie dziś. Na wskutek smutku tu jestem i zostaję. Wy mnie tulić będziecie i mojego raptusa. Jak to mówią, chłopak wydojony to zadowolony.


Wojtuś, tak się cieszę, że jesteś... powiedziała Klara.


Ty skurwysynu pierdolony... powiedziała Wronka. Dwa lata się nie odzywałeś!


Poszedłby ja w ministra, ale zamiłowanie dla elementów magicznych nie pozwoli.


Wojtuś, idź spać... szepnęła Klara.


Zrobię z wami serbski jeb i hrvatski jeb, jeśli będziecie dla mnie cudowne. Kordial da steranego serca. Jako że odrabiam braki w odwadze reszty bliźnich, winne jesteście mi szacun, miłość, ciepło i drucik, a że w 90 procentach to zaplanowałem i wiem, jak nie skonać na stosie mojego bontu, poproszę was wprost o rękę.


Wojtuś, idź spać... szepnęła Wronka.


Ja to wytrzymam, dziewczynki, ja teraz mocny jak ruś czerwona.


Nie denerwuj mnie i śpij łajzo!!!... krzyknęła Klara.


Ja nie mogę z wami, sucze. Wyprowadzacie mnie z równowagi od dwudziestu lat. Ja opoką staropolską dla siebie muszę być. Amen.


Zamknij się, kurwa i śpij!... krzyknęła Wronka.


Z piekła ja wyszedł, z piekła! Idę spać, tylko się obudzę i najpierw dziecię odzyskam, potem dziewczynę jaką znajdę... I zasnął.


 

Co z nim zrobimy, Klara?


Dzwonię do Piotra, niech załatwi jakiś szpital.


Boję się, Klara...


Zamknij się i dzwoń!


Podziel się
oceń
2
1

komentarze (15) | dodaj komentarz

Leo, Lew, Loew.

poniedziałek, 05 lipca 2010 8:34

Mamo...


Wiesz, jakie jest teraz najbardziej popularne danie w RPA? Żabie udka i spaghetti! Na wynos!!!... Matka Klary dawno się tak nie śmiała.


Mamo, nie mogę się dodzwonić do ciebie od tygodnia.


Nie mogę rozmawiać teraz.


Halo? Mamo?... Możemy ustalić wakacje?


Może ja umrę w wakacje?


Mamo! Próbuje od tygodnia i ciągle albo cię nie ma albo jesteś zajęta.


No wiesz, co! No nie było... No nie było gola! Spalony był, na litość boską!  Co za kompromitacja!


Mamo!


Nie zawracaj mi dupy teraz! Mecz oglądam. No i dobrze, niech wtłuką  sędziemu, będzie wojna! Pół metra w siatce i nie uznali... No i dobrze. Tu by się Webb przydał, ten łysy, pamiętasz?


Mamo, chciałabym pojechać z tobą na wakacje.


Gdzie? No strzelaj! Co za mameja!


Nie wiem, może do Sopotu?


Ja jadę do Niemiec.


Do Niemiec?


No i nie widziałam gola! Rozłączam się, bo przez ciebie nic nie widzę. Całe życie mi się wpieprzasz! Na razie!


Halo? Wronka?


Klara? Nie mogę rozmawiać, jestem na lotnisku.


Na lotnisku?


Klara, wszystko ci opowiem. To się wydarzyło wczoraj. Ja jestem spakowana i lecę do Amsterdamu. Poczekaj, Klara, sekundę...


I Klara poczekała, i usłyszała przez telefon: I am coming honey, I am coming...


Klara, muszę kończyć. Krótko mówiąc, poznałam Marco. Okazało się, że on zna Leo, a Leo zna Robbena. Zapozna mnie z nim. Nieważne, lecę. Trzymaj kciuki!


A Piotr, Wronka?


Jaki Piotr?


Kiedy wracasz, Wronka?


Kiedy Bóg da, Klara. Jak mi się wszystko uda to nigdy. Mam dosyć tego syfu, tych wiecznie umęczonych ludzi, tych patałachów z Legii. I am coming, sweety, I am coming... Na razie!


Klara nie miała dokąd jechać, więc pojechała do siebie. Kot gapił się w telewizor. I am coming, baby, I am coming, powiedziała Klara, chwytając butelkę whisky. Chwilę potem siedziała przed telewizorem i chwytała palcami małych zawodników.


Chodź, Robinho do mamusi, prędziutko... I ciągnie go za koszulkę. Potem drugiego i tak się bawi. Messi nie dał się złapać, ale Khedirę trochę przytrzymała. Puść go, nalegał kot. Puść go!!!


Wpuść mnie!!!... Klara usłyszała zza drzwi.


Aleks? Ty nie jesteś w  domu? Boże! Umarła?


Jesteś pijana, lisie.


To ze szczęścia, Aleks. Jestem taka, kurwa, szczęśliwa, że nie masz pojęcia! Ale masz mokrą grzywę, Aleks! Jak lew!!!


Przepraszam, lisie. W piłkę grałem.


Napijesz się czegoś?


Nie mogę, lisie. Jadę oglądać mecz.


Ja ci włączę!


Nie, kocie. Obejrzę w domu.


A ja cię kocham, wiesz?


No dobrze. Pierwszą połowę mogę obejrzeć.


Pierwsza połowa już była, idioto. Spierdalaj!


Klara nie miała nawet dokąd spierdalać, więc zadzwoniła do matki, do mamusi.


Halo, mamo?... Do jakich Niemiec ty jedziesz?


Do normalnych! Do Joachima Loewa jadę!!! A co? Nie mogę?!


Możesz, mamo, oczywiście...


Taki chłopak mi się zawsze śnił. Czarne włosy, czarne oczy, wysoki, nie za chudy, ani nie za gruby...


Mamo, on jest Niemcem. I mógłby być twoim synem.


A może jest?


Podziel się
oceń
2
1

komentarze (51) | dodaj komentarz

Wybory.

poniedziałek, 28 czerwca 2010 9:48

Na kogo głosujesz, mamo?!... Klara darła się wniebogłosy do telefonu.


Gówno cię to obchodzi!... Matka była dziwnie spokojna


Mamo, możesz mi odpowiedzieć?


Na kogo głosuję, to głosuję.


Mogę ci jakoś pomóc, mamo?


Mnie już nikt nie może pomóc.


Wiem, mamo, ale proszę, powiedz.


Gówno cię to obchodzi!


Mamo, czemu ty normalnie nie rozmawiasz ze mną, jak matka z córką, jak matka Ewy z Ewą, jak matka Moniki z Moniką?


No widocznie są jakieś powody.


Nawet pani Zosia rozmawia ze swoją córką!


Pani Zosi córka skończyła studia, wyszła za mąż, urodziła dzieci i nie ma kochanków, ani pijanych przyjaciółek!


Mamo, nie denerwuj mnie!


Jak umrę, to cię przestanę denerwować! Dobrze chociaż, że pamiętniki piszę. Wszystko tam będziesz miała, wszystko, od porodu do...


Mamo, ty nie słyszysz jak ja płaczę?


Cała Polska płacze, to mnie interesuje teraz.


No właśnie, to na kogo głosujesz?


Na nikogo. Ty się ciągle prowadzasz z tym panem Aleksem?


Kocham go.


Jesteś kretynką!


Kocham go, nie rozumiesz?


A jesteś za in vitro?


Jestem! Oczywiście! I niech się wszyscy ode mnie odpierdolą!


Przestań krzyczeć! Ja też jestem za in vitro.


Nie żartuj, mamo.


Ty  nic nie wiesz o swojej matce, a książkę chcesz pisać. Nic nie wiesz, a się będziesz kłócić, i gówno ci powiem, na kogo głosowałam. Na pewno lepiej niż ty!


Ja głosowałam na Lewicę!


Pewna byłam. Już tu parę osób mi doniosło, że musisz być lesbijką.


Kto?


Pani Ada na przykład. Nieważne zresztą. Głosuj sobie na kogo chcesz!


Mamo, Napieralski nie bardzo mi się podoba, ale głosowałam na niego.


Kretynka.


Tata był komunistą, mamo!


Tata ! Tata!... Te twoje wybory! Humanistyczny kierunek gówno nie wybór, studia gówno nie wybór, Aleks wielkie gówno nie wybór. Ty nie masz ojca, dziecko!


Ale tęsknię za nim...


To trzeba było głosować na Olechowskiego. Jest przystojny, zna języki. Albo na Pawlaka. Pani Zosi córka go zna, to cię zapozna.


Pawlak odszedł od żony, mamo, dzieci zostawił, nie żal ci?


To są trudne wybory dziecko, nie wiadomo, kto kogo zostawił.


A ty na kogo, mamo?


Gówno cię to obchodzi, powiedziałam!


Mamo!


Na pewno nie na hrabiego.


Na kogo?


Tak się śmieję, on taki hrabia jak i twój ojciec. Niby miał prababkę w Brześciu, ale taką, co to pewnie jej nikt na oczy nie widział. Hrabia w kapciach!


A jesteś za związkami partnerskimi, mamo?


No ty na pewno jesteś! Niech ci zalegalizują związek z Aleksem, nie wiadomo tylko, czy jego żona się na to zgodzi.


Mamo,  to chodzi o związki homoseksualne.


Ty mnie nie ucz, o co chodzi! A ja bym nie była taka pewna tego Aleksa, czy to nie gej ukryty.

Mamo, co ty chrzanisz?


On mi zresztą przypomina naszego fryzjera z Farbiarskiej, taki sam gruby.


Na kogo głosowałaś, mamo?


Na tego, co jest podobny do twojego ojca.


Na Napieralskiego?!


A gówno cię to obchodzi. Na kogo głosowałam, to głosowałam.



Podziel się
oceń
2
3

komentarze (21) | dodaj komentarz

piątek, 22 września 2017

Licznik odwiedzin:  0  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

Klara

O mnie

Iza Kuna- ur. 25.11.1970 rok w Tomaszowie Mazowieckim. Aktorka. Absolwentka Szkoły Filmowej w Łodzi. Od 17 lat związana z Teatrem Polskim w Warszawie. Gościnnie występuje w teatrach : Narodowym, Na Woli, Polonii. Występuje w serialu "Barwy Szczęścia"(TVP2)i serialu "Szpilki na Giewoncie" (TV Polsat).
Zagrała jedną z głównych ról w filmach: "Lejdis" i "Idealny facet dla mojej dziewczyny" w reż. Tomka Koneckiego oraz w filmach: "33 sceny z życia" w reż. Małgorzaty Szumowskiej, "Galerianki" w reż. Katarzyny Rosłaniec, "Jak to jest być moją matką" w reż. Norah McGettigan, "Miłość na wybiegu" w reż. Krzysztofa Langa, "Lincz" w reż. Krzysztofa Łukaszewicza oraz w filmie "Śniadanie do łóżka" w reż. Krzysztofa Langa. Współautorka scenariusza " Czwarta Godzina" - nagroda HBO za najlepszy scenariusz filmu sensacyjnego w konkursie Hartley Merril 2004.

Polecam

  • Film "Poważny człowiek" reż.Joel i Ethan Coen
  • Film "Niedźwiadek" reż.Jan Hrebejk
  • Film "Piękność w opałach" reż.Jan Hrebejk
  • Film "Wszyscy inni" reż.Maren Ade
  • Film "Dom zły" reż.Wojciech Smarzowski
  • Film "Spotkanie" reż.Tom McCarthy
  • Film "Annie Hall" reż.Woody Allen
  • Film "Vicky Cristina Barcelona" reż.Woody Allen
  • Wszystkie filmy Woody Allen'a
  • Wszystkie filmy Pedro Almodóvar'a
  • Film "Fanny i Aleksander" reż.Ingmar Bergman
  • Film "Wyspa" reż.Pavel Lungin
  • Spektakl "Opowiadania Singera" w Teatrze Narodowym
  • Spektakl "Krum" w Teatrze Rozmaitości
  • Spektakl "Tlen" w Teatrze Rozmaitości
  • Spektakl "Taniec Delhi" w Teatrze Narodowym
  • Spektakl "Persona.Marilyn" w Teatrze Dramatycznym
  • Książka "Dziedzictwo" Philipa Rotha
  • Książka "Gotland" Mariusza Szczygła
  • Książka "Dzienniki" Jarosława Iwaszkiewicza
  • Książka "Ocean morze" Alessandro Baricco
  • Książka "Spisek przeciwko Ameryce" Philipa Rotha
  • Książka "Po śniadaniu" Eustachego Rylskiego

    Subskrypcja

    Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

    Statystyki

    Odwiedziny: 1115902
    Wpisy
    • liczba: 119

    Lubię to

    Więcej w serwisach WP

    Wiadomości

    Pytamy.pl